Festiwal im. Josepha Conrada w Krakowie

Prawie 100 pisarzy przybędzie na Międzynarodowy Festiwal Literatury im. Josepha Conrada, który dziś rozpoczął się w Krakowie. To okazja do spotkań z wybitnymi autorami i refleksji: czym jest literatura - mówi dyrektor artystyczny festiwalu Michał Paweł Markowski

Tegoroczny festiwal odbywa się pod hasłem "W poszukiwaniu utraconych światów". Na jego program składają się spotkania z pisarzami, wykłady, dyskusje, pokazy filmów, wystawy i koncerty. Dla młodzieży każdego dnia festiwalu przygotowano lekcje czytania.

Reklama

- W tym roku będziemy mówili o doświadczeniu utraty i zapomnieniu, przeciwko którym wymierzone są pamięć i wyobraźnia - zapowiedział podczas konferencji prasowej Michał Paweł Markowski.

Zaproszenie do Krakowa przyjęli m.in.: Michel Houellebecq, Roberto Calasso, Alberto Manguel, Dawid Grossman, Eva Hoffman, Zeruya Shalev, Anders Bodegard, Andrej Chadanowicz, Uładzimir Niaklajeu, Maciej Zaremba Bielawski a także: Marek Bieńczyk, Justyna Bargielska, Jacek Dehnel, Janusz Głowacki, Manuela Gretkowska, Andrzej Stasiuk. Z Indii przyjechała pisarka, publicystka i wydawca Namita Gokhale.

Większość festiwalowych wydarzeń będzie się odbywała w Pałacu Pod Baranami. Bohaterem najważniejszego festiwalowego "pasma" jest szwajcarski pisarz i poeta Robert Walser. Przez pewien czas prowadził on zapiski mikroskopijnym pismem na skrawkach papieru.

Przyjaciel pisarza i opiekun jego twórczości Carl Seelig był przekonany, że Walser posługiwał się sekretnym kodem, by za jego pomocą utrudnić dostęp do swej twórczości. Po raz pierwszy te "mikrogramy" zostały zaprezentowane po śmierci pisarza w czasopiśmie "Du". W Krakowie kilkanaście z nich będzie można zobaczyć na wystawie w Pawilonie Wyspiańskiego.

Podczas festiwalu pokazywane będą także filmy o Walserze, oparte na jego prozie lub inspirowane jego twórczością m.in. filmy braci Quay.

W środę wieczorem w Operze Krakowskiej odbędzie się europejska premiera opery "Itamar Meets the Rabbit" ("Itamar spotyka królika") Yoni Rechtera na podstawie libretta Dawida Grossmana. Jej premiera odbyła się w Tel Awiwie w 2009 r. i została uznana przez media za najwybitniejszą sztukę dla dzieci.

- Napisałem tę historię 25 lat temu, gdy mój najstarszy syn miał cztery lata. To opowieść o rudowłosym dziecku , które przeraźliwie boi się królików, wyobrażając sobie, że są one potworami, aż pewnego dnia po prostu spotyka królika - mówił Grossman, który wieczorem w Operze wcieli się w rolę narratora.

Dodał, że gdy zaproponowano mu, by napisał operę chciał, by muzykę skomponował właśnie Yoni Rechter. - Myślę, że rezultat jest bardzo śmieszny i choć to opera dla dzieci wielu ludzi w Izraelu przychodziło na nią bez dzieci - powiedział.

Kompozytor Yoni Rechter mówił, że cieszy się, że opera po raz pierwszy poza Izraelem zostanie zaprezentowana w Polsce. Przyznał, że jeszcze półtora miesiąca temu nie było to pewne, a praca nad spektaklem wymagała m.in. zmian w partyturze. "Wydaje się, że efekt będzie bardzo dobry" - ocenił.

Podczas festiwalu odbędzie się też specyficzna audycja radiowa nagrywana w Radiu Kraków, autorstwa Dubi Lenza - izraelskiego dziennikarza, prezentera radiowego i znawcy muzyki.

- Zatytułowałem ją "Panta rhei", czyli wszystko płynie. Jeżeli muzyka jest dobra to rzeczywiście płynie, a ja zmiksowałem ją z literaturą. To moja prywatna, szalona podróż. Zaczniemy od stworzenia świata z Biblii, a zakończymy apokalipsą według Josepha Conrada. Będzie tam wszystko miłość, nienawiść, zazdrość, wszystkie rodzaje muzyki i literatury - zapowiedział Lenz.

Muzyka będzie obecna także podczas spotkania z Tomaszem Budzyńskim - liderem zespołu Armia, malarzem i poetą, który w rozmowie z Andrzejem Stasiukiem będzie opowiadał o swojej autobiografii.

Później zaplanowano koncert Budzyńskiego i Przyjaciół. Z kolei w Starym Teatrze wystawiony zostanie nowy spektakl Jana Klaty pt. "Koprofagi czyli znienawidzeni ale niezbędni", na podstawie dwóch powieści Josepha Conrada: "W oczach Zachodu" i "Tajny agent".

Zastępca prezydenta Krakowa ds. kultury i promocji miasta Magdalena Sroka podkreślała w środę, że Kraków jest i zawsze był miastem literatury, choć wcześniej być może za słabo wykorzystywał ten fakt w promocji międzynarodowej i aby konsolidować środowisko literackiego.

- Od kilku lat udaje nam się wplatać to naturalne życie literackie Krakowa w strategię budowania wizerunku miasta - mówiła Sroka. Przypomniała, że Kraków przyłączył się do ICORN - Międzynarodowej Sieci Miast Pisarzy Uchodźców i zabiega o tytuł miasta literatury UNESCO.

- Myślimy o uruchomieniu warsztatów twórczego pisania w gimnazjach - zdradziła Sroka . - Festiwal Conrada to dla władz miasta moment refleksji, jak literatura kształtuje oblicze miasta i planowania co dalej - powiedziała.

Festiwal jest organizowany przez Fundację "Tygodnika Powszechnego", Krakowskie Biuro Festiwalowe i Miasto Kraków pod honorowym patronatem prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

Budżet imprezy, którą dofinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytut Książki to ok. 800 tys. zł. Równolegle z Festiwalem, będą się odbywały 15. Targi Książki, na które przyjedzie do Krakowa ponad 500 wystawców.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje