Reklama

Reklama

Kamienica z ogrodem na hotel, nie ma miejsca dla dzieci

Miasto Kraków zamierza sprzedać atrakcyjne działki w pobliżu Wawelu, oszacowane na prawie 45 mln zł. Kontrowersyjna decyzja budzi wiele wątpliwości. Buntują się m.in rodzice dzieci Przedszkola nr 114.

W kwartale ulic Stradomskiej, św. Gertrudy, św. Sebastiana i Dietla znajduje się ogromny, piękny ogród z widokiem na Wawel. Większą jego część użytkuje Zgromadzenie Księży Misjonarzy. Na fragmencie terenu znajduje się Samorządowe Przedszkole nr 114. Miasto zadecydowało, że trzeba je przenieść, a malowniczo położony teren zamierza sprzedać z kamienicą przy ul. Stradomskiej, w której ma być hotel. Sprzeciwiają się temu rodzice dzieci uczęszczających do przedszkola, których ostatnio poparła Rada Dzielnicy I Stare Miasto.

Reklama

Bunt rodziców

- Jakoś dziwnie informacja o likwidacji przedszkola zbiegła się z wydaniem "wuzetki" na hotel. Niech go tam zrobią, ale co w tym przeszkadza przedszkole. W kamienicy przy ul. Stradomskiej są przecież dwie bramy. Jedną można byłoby dochodzić do przedszkola - mówi Marta Jamróz, jedna z matek dzieci z Przedszkola nr 114.

Miasto przygotowuje się już jednak do sprzedaży kamienicy przy ul. Stradomskiej 12a wraz z działkami, na których jest położone przedszkole z ogrodem (w rejonie narożnika ul. Stradomskiej i Dietla).

Kamienica zagrożona katastrofą

- Kamienica jest w stanie zagrożenia katastrofą budowlaną. Miasta nie stać na jej remont - wyjaśnia Marta Witkowicz, dyrektor Wydziału Skarbu Urzędu Miasta Krakowa. Pod koniec lutego tego roku miasto pozyskało "wuzetkę" (wydaną przez gminę) na zmianę użytkowania kamienicy wraz z oficyną na hotel z restauracją i zapleczem usługowym. Decyzja przewiduje także budowę parkingu naziemnego i dróg wewnętrznych, dwóch wjazdów, wyburzenie (rozbiórkę) części istniejących budynków (garaże, budynki gospodarcze, baraki).

"Wuzetka" nie obejmuje natomiast dwóch działek z przedszkolem i ogrodem. Całość miasto chce jednak wystawić na przetarg. Ponieważ kamienica jest zabytkowa, to "wuzetka" zwiększa wartość tej nieruchomości. Oszacowano ją na 32 mln 650 tys. zł. Budynek przedszkola z ogrodem wyceniono na 11 mln 958 tys. zł. W sumie wszystkie działki mają powierzchnię 1 ha 603 m kw. Koszt całość szacuje się na ok. 44,6 mln zł. Planowana kolejność postępowania jest taka, że najpierw z kamienicy przy ul. Stradomskiej muszą się wyprowadzić wszyscy najemcy, a jednemu właścicielowi mieszkania w niej miasto musi znaleźć lokal zastępczy.

Przedszkole przestanie istnieć?

Do tego od września przestałoby funkcjonować przedszkole. Wtedy Rada Miasta Krakowa musiałaby w uchwale wyrazić zgodę na sprzedaż nieruchomości. Jeżeli do tego by doszło, to miasto ogłosiłoby przetarg na sprzedaż całości. Inwestor mógłby więc kupić kamienicę z "wuzetką" na hotel, a jeżeli chciałby coś dobudować w miejscu przedszkola i ogrodu, mógłby starać się o odrębną zgodę na to. Byłoby mu łatwiej o tyle, że budynek przedszkola nie jest zabytkiem.

- Inwestor będzie miał możliwość urządzenia hotelu z ogrodem. Do tego może wyburzyć budynek przedszkola i zrobić parking. Wszystko kosztem dzieci - komentują rodzice. W kuluarach wymieniają już nawet nazwisko inwestora, który ma kupić działki.

Dzieci muszą się przenieść

Rodzice nie chcą się jednak zgodzić na to, aby przedszkole przenieść do Szkoły Podstawowej nr 11 przy ul. Miodowej. Miasto tłumaczy, że taka jest konieczność, bowiem już teraz dużym zagrożeniem jest stan kamienicy przy ul. Stradomskiej, przez którą dzieci przechodzą do przedszkola.

- Prezydent bardzo bronił tego przedszkola, aby nie oddawać go wraz z ogrodem Misjonarzom, twierdząc, że jest ono bardzo potrzebne miastu. W tej sprawie podpisano ostatecznie porozumienie. Zaskakujące jest więc to, że teraz prezydent chce się tak łatwo pozbyć przedszkola - podkreśla Marta Jamróz.

Na ostatniej sesji "jedynki" matki alarmowały, że do przedszkola nr 114 nie jest już prowadzona rekrutacja nowych dzieci, a tym, którzy się nie zgodzą przenieść dzieci na ul. Miodową, gwarantuje się miejsce w innym przedszkolu. Przy ul. Miodowej miasto ma natomiast przygotować pomieszczenia dla potrzeb przedszkola oraz plac zabaw.

"Prezydent bardzo bronił przedszkola"

- Jaki plac zabaw? Tam jest betonowe boisko. Skują beton i odgrodzą część terenu siatką, aby oddzielić przedszkolaków od dzieci ze szkoły? - zastanawiają się rodzice. - Działania proponowane przez miasto są niezgodne z założeniami reformy oświaty z 1998 roku, polegającej na tym, aby nie łączyć placówek oświatowych: przedszkola ze szkołą podstawową, podstawowej - z gimnazjum, gimnazjum - z liceum - podkreśla Bogusław Krzeczkowski, przewodniczący Rady Dzielnicy I.

Radni z "jedynki" na ostatniej sesji podjęli uchwałę, w której wnieśli o uchylenie zarządzenia prezydenta Krakowa "W sprawie przeznaczenia części budynku Szkoły Podstawowej nr 11, położonego przy ul. Miodowej 36, na potrzeby związane z działalnością Samorządowego Przedszkola Nr 114 w Krakowie". Zawnioskowali również o pozostawienie przedszkola 114 w obecnym miejscu. W uzasadnieniu napisano m.in.: "Nie bez znaczenia są środki zaangażowane w przedszkole przez miasto, Radę Dzielnicy i Radę Rodziców, które ulegną zmarnotrawieniu".

Piotr Tymczak

piotr.tymczak@dziennik.krakow.pl

Czytaj więcej:

Czy wstrzymają wycinkę?

Mają kontrakt, szukają pieniędzy

Wnioski po konsultacjach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje