Kongres dla Pokoju debatuje w Krakowie

Pamięć o Zagładzie, spuścizna Jana Pawła II, pokojowe przemiany w Europie w 1989 r. i sprzeciw wobec kary śmierci - to niektóre tematy debat uczestników Międzynarodowego Kongresu dla Pokoju "Ludzie i Religie", obradującego od niedzieli do wtorku w Krakowie.

Kongres zorganizowano w 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej i w 20-lecie upadku Muru Berlińskiego oraz komunistycznych reżimów w Europie Wschodniej. Biorą w nim udział hierarchowie i przedstawiciele wszystkich wielkich religii świata, a także politycy i osoby publiczne. W poniedziałek ok. 500 uczestników kongresu debatuje, w ramach 22 paneli, nad problemami pokoju, wiary, współpracy i gospodarki.

Reklama

Tematem inauguracyjnego panelu był postulat "Auschwitz nie może zostać zapomniane". Prowadzący debatę bp. Ambrogio Spreafico podkreślił we wprowadzeniu do dyskusji, że "niewiedza na temat Auschwitz jest obciążająca". Dodał, że musimy pamiętać o Zagładzie, bo przez pamięć budujemy przyszłość.

Bp Mieczysław Cisło, przewodniczący Komitetu Konferencji Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem mówił, że "naszym zadaniem jest kształtowanie świadomości o wyjątkowości Zagłady narodu żydowskiego w planach totalitaryzmu hitlerowskiego. Dlatego Auschwitz jest miejscem naszej wspólnej pamięci i żałoby".

Prezes niemieckiej Fundacji "Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość" Martin Salm powiedział, że utrzymywanie Auschwitz jako miejsca pamięci o Zagładzie jest zadaniem i obowiązkiem całej Europy. - Auschwitz jest miejscem żałoby po zamordowanych, a dla nas Niemców pozostaje miejscem wstydu - zaznaczył. Jednak Klaus Reder ze Wspólnoty Sant' Egidio w Niemczech przytoczył wyniki badań, według których w niemieckim społeczeństwie niepokojąco przybierają na sile: antysemityzm i nienawiść do cudzoziemców.

Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich przestrzegł, że zapominanie o Zagładzie jest cofaniem świata w niebezpieczne mroki przeszłości. - Za każdym razem, kiedy człowiek przypomina o Holokauście, o mordach na Żydach, Polakach, Romach i innych, sprawia, że świat jest o krok dalej od takiego zagrożenia. Za każdym razem, kiedy o tym przypominamy, sprawiamy, że świat robi krok do przodu - podsumował rabin.

Pod koniec debaty z sali padło pytanie, zadane przez duchownego ze Szwecji, na temat antysemityzmu w Polsce. Odpowiedzi podjął się rabin Schudrich. - Antysemityzm w Polsce występuje, jest na poziomie nieakceptowanym tak samo, jak w reszcie Europy. To nie jest dobra wiadomość. Ale nie jest on większy niż sobie to często wyobrażamy na co dzień; jest dużo mniejszy.

Jest wiele powodów. Jeden z nich to życie i nauka Jana Pawła II. Dziękujemy Bogu, że dał nam tę postać i możliwość poznania jego nauczania. Mówił, "Żydzi są naszymi braćmi w wierze", "antysemityzm to grzech". On zrobił więcej i był bardziej skuteczny w zwalczaniu antysemityzmu, niż ktokolwiek na przestrzeni dwóch tysięcy lat - ocenił Schudrich.

Hasło kongresu "Duch Asyżu w Krakowie" nawiązuje do historycznego Dnia Modlitwy o Pokój - 27 października 1986 r. - podczas którego przedstawiciele różnych religii świata, na zaproszenie Jana Pawła II, modlili się w Asyżu o pokój na świecie.

We wtorek uczestnicy kongresu wezmą udział w Marszu Pamięci i Pokoju w b. niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Po południu w Krakowie odbędzie się Modlitwa o Pokój oraz ceremonia zakończenia kongresu na Rynku Głównym, podczas której zostanie przyjęty Apel o Pokój 2009.

Organizatorami kongresu są: Archidiecezja Krakowska i włoska Wspólnota Sant' Egidio (św. Idziego), która od 23 lat rozpowszechnia "ducha Asyżu" na całym świecie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy