Reklama

Reklama

Kraków: Sześciolatek wyszedł z domu w środku nocy, bo umówił się z kolegami na basen

Kierowca nocnego autobusu linii 669 w Krakowie w czwartek po północy (16 lipca) zauważy idącego ulicą sześciolatka. Zabrał chłopca do pojazdu i zawiadomił służby. Okazało się, że maluch wyszedł z domu, gdy rodzice spali, bo umówił się z kolegami na basen.

Chłopiec miał przy sobie czepek, okulary pływackie i rurkę do nurkowania. Policjantom powiedział, że umówił się z kolegami z przedszkola. Na szczęście wiedział też, jak się nazywa i gdzie mieszka.

Reklama

"Funkcjonariusze pojechali z nim pod wskazany adres. Chłopiec wyszedł z domu, gdy jego rodzice już spali, dlatego byli bardzo zaskoczeni całą sytuacją" - powiedział rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Sebastian Gleń.

Dodał, że wszystko skończyło się szczęśliwie, dzięki empatii i zaangażowaniu kierowcy MPK.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje