Reklama

Reklama

Małopolskie: Jest śledztwo w sprawie wypadku w Świniarsku

Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu wszczęła we wtorek śledztwo w sprawie wypadku w Świniarsku. W poniedziałek zderzyła się tam ciężarówka z autobusem, w którym jechały m.in. dzieci. Jedna osoba zginęła, a 19 trafiło do szpitali, w tym osiem w stanie ciężkim.

"Zostało wydane postanowienie o wszczęciu śledztwa w sprawie spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. To jest o przestępstwo z artykułu 173 Kodeksu Karnego. Na tę chwilę traktujemy to jako nieumyślne spowodowanie katastrofy, ponieważ trwają przesłuchania wszystkich świadków tego zdarzenia. Osób poszkodowanych jest kilkadziesiąt, a niektóre z nich nadal przebywają w szpitalach" - powiedział zastępca prokuratora Rejonowego w Nowym Sączu Paweł Mrozowski.

Reklama

Do dyspozycji prokuratury został zatrzymany kierowca samochodu ciężarowego. Prokurator podejmie decyzję, w jakim charakterze zostanie przesłuchany.

Wypadek w Świniarsku

W poniedziałek około godziny 10:20 na drodze powiatowej w Świniarsku, w autobus jadący w kierunku Podrzecza wjechała jadąca z przeciwka ciężarówka. Obrażenia odniosły 33 osoby, w tym 15 nastolatków. W tył autobusu wjechał samochód osobowy, którym podróżowały dwie osoby, ale nie odniosły żadnych obrażeń.

Poszkodowani trafili do pięciu małopolskich szpitali - w Krakowie, Nowym Sączu, Tarnowie, Brzesku i Gorlicach. W wyniku zderzenia zmarł 85-letni mężczyzna, a osiem osób w stanie ciężkim przebywa w szpitalach. Wśród najciężej rannych jest m.in. kierowca autobusu. Z ustaleń policji wynika, że kierujący samochodem ciężarowym był trzeźwy.

W akcji ratunkowej uczestniczyły trzy śmigłowce LPR, 10 karetek, państwowa i ochotnicza straż pożarna. W działaniach uczestniczyło także ponad 50-ciu policjantów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy