Reklama

Reklama

Najgroźniejsi z Małopolski

Kościelniak, Nagoriański, Kuflowski, Sabramowicz i Kupiec - to piątka najbardziej groźnych bandytów z Małopolski wciąż pozostających na wolności. Ściga ich Zespół Poszukiwań Celowych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

To kilkunastu funkcjonariuszy, którzy potrafią miesiącami tropić swoje ofiary. Nie chwalą się sukcesami, są od mrówczej roboty, ale osiągnięcia mają duże - stąd nadzieja, że wymieniona wyżęj piątka w końcu trafi za kraty - czytamy w Polsce Gazecie Krakowskiej.

Reklama

Zespół Poszukiwań Celowych utworzono w 2001 r. w Wydziale Kryminalnym KWP. Ściga najniebezpieczniejszych przestępców, sprawców zabójstw, rozbojów, członków gangów. - Ci policjanci zajmują się też poszukiwaniami osób zaginionych oraz identyfikacją osób i zwłok - mówi Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji. Teraz policjanci z ZPC ścigają w sumie kilkadziesiąt osób.

"Krakowska" pokazuje twarze tych najgroźniejszych. Na pierwszej pozycji policyjnej listy znajduje się Kazimierz Kościelniak. Ten kierowca PKS porzucił pracę i został bandytą. W nocy z 21 na 22 marca 1993 r. w Suchej Beskidzkiej, wraz z trzema wspólnikami, dokonał skoku na kasę dworca PKP. Rabusie wyważyli zamki i zrabowali kasetki z zawartością ok. 32 tys. zł. Wspólników Kościelniaka już aresztowano, on jednak pozostaje na wolności. Kościelniakowi zarzuca się też próbę zabójstwa swojego szefa, Jacka K. z Rabki, właściciela firmy sprowadzającej z Niemiec do Polski używane samochody.

Kościelniak sprzeniewierzył pieniądze, które Jacek K. przekazał mu na zakup aut. 8 kwietnia 1994 r. Kościelniak pojawił się pod domem byłego szefa z pistoletem. Chciał go zastrzelić. Jednak Jacek K. z pomocą żony i znajomego obezwładnił napastnika i zdołał odebrać mu broń. W trakcie szamotaniny bandyta odgrażał się, że spali szefowi dom. Budynek rzeczywiście spłonął kilka lat później, jednak nie udało się ustalić, czy stało się to za sprawą Kościelniaka. Tak samo zresztą nie udało się udowodnić bandycie innych przestępstw, które się mu przypisuje: napadu na Urząd Pocztowy w Spytkowicach, napadów na doręczycieli pocztowych, włamań. Policja podejrzewa, że Kościelniak ukrywa się za granicą.

Trwają też poszukiwania Ukraińca Jewgienija Nagorianskiego, ps. "Żenia", który jest podejrzany o zamordowanie mieszkańca Brzozówki. Nagorianskyj w 1996 r. najmował się do prac polowych u miejscowych rolników. Później pracował w firmie zajmującej się wywożeniem śmieci. Na kilka lat słuch po nim zaginął. Ukrainiec pojawił się w 2001 roku. Policja dotarła do kobiety, u której "Żenia" mieszkał. Potwierdziła, że Nagorianski odwiedził ją na kilka dni przed zabójstwem w Brzozówce. Proponował jej do kupienia alkohol i papierosy po bardzo niskich cenach.

Trzeci na policyjnej liście znajduje się Tomasz Kuflowski, ps. "Świstu". W policyjnych kartotekach figurował jako drobny złodziejaszek, ale w 1998 r. związał się z gangsterami od "Krakowiaka". Przyłączył się do nich, zajął się wymuszeniami haraczy od właścicieli restauracji i agencji towarzyskich oraz kradzieżami aut i tzw. mokrą robotą. Kiedy "Krakowiak" trafił za kratki, Kuflowski działał w grupie jego ludzi, którzy rozpoczęli działalność na własny rachunek. Podobno wkurzyło to "Krakowiaka" do tego stop-nia, że nakazał likwidację nie-pokornych. Kuflowskiego po-szukiwała i policja, i byli kum-ple z bandy. Na razie skutecznie się ukrywa.

Kolejny poszukiwany to Grzegorz Sabramowicz ps. "Sabra". Zrobiło się o nim głośno, gdy jesienią 1996 r. w Skawinie około 20 mężczyzn wpadło do restauracji Ajka i pobiło dwóch ochroniarzy. Jeden z nich zmarł z odniesionych ran. "Sabrę" skazano na 11 lat więzienia za zabójstwo, ale potem uniewinniono. Udało mu się uciec z policyjnego konwoju, gdy... ubłagał policjantów, że musi się widzieć z konkubiną, po czym czmychnął przez okno. Od kilku miesięcy trwają poszukiwania Piotra Kupca, który zabił nożem mieszkańca Kielc i usiłował zabić kolejnego kibica. Śledczy badają, jaki był związek poszukiwanego z rozbojem, do jakiego wiosną 2007 roku. Napadnięci kibice kieleckiej drużyny stracili wtedy flagę.

Policjanci z Zespołu Poszukiwań Celowych sięgają po akta starych spraw, sprawdzają kontakty gangsterów, z kim siedzieli w jednej celi, kto przychodził do nich na widzenia, kim były ich pierwsze miłości. Zbierają adresy najbliższej rodziny, a nawet kolegów ze szkolnej ławy. Czasem stosują podsłuchy telefoniczne lub namierzają telefon komórkowy, którym posługuje się poszukiwany. - Każdy chwyt jest dobry, byle znaleźć naszego "klienta" - przyznaje oficer policji z jednej z takich grup poszukiwawczych w innym rejonie kraju.

- Raz zorganizowaliśmy łapankę na poszukiwanych w... Dzień Matki. Wpadło nam w ręce kilkunastu przestępców, którzy tego dnia przyszli je odwiedzić - wspomina. Kazimierz Kościelniak (l. 42) - poszukiwany za usiłowanie zabójstwa pracodawcy, napady rabunkowe, m.in. na urząd pocztowy, i włamania. Jewgienij Nagorianskyj (l. 40) - obywatel Ukrainy, podejrzany o zamordowanie nożem w lutym 2001 r. Włodzimierza M. w Brzozówce koło Krakowa. Tomasz Kuflowski (l. 33) - członek gangu Janusza T. ps. "Krakowiak", podejrzany o zabójstwo w Krakowie i działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. Grzegorz Sabramowicz (l. 33) - członek grupy przestępczej Jacka M. ps. "Marchewa", poszukiwany za groźby karalne oraz zabójstwo w Skawinie. Piotr Kupiec (l. 21) - pseudokibic z Krakowa, poszukiwany za zabójstwo nożem kibica Korony Kielce oraz usiłowanie zabójstwa kolejnego kibica z Kielc.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy