Norwegowie i Polacy będą kręcić film w Kopalni Soli "Wieliczka"

Polsko-norweska ekipa będzie od soboty kręcić film "Sól" w kopalni w Wieliczce. To projekt artystyczny reżyserki Marii Lloyd, w który zaangażował się współpracownik Stevena Spielberga Rick Marr. Bohaterką opowieści jest dziewczynka przeżywająca wyjątkową przygodę.

Artyści przeniosą się do Polski ze Szkocji, gdzie wcześniej realizowali zdjęcia plenerowe - powiedziała w piątek PAP odpowiedzialna za PR tej produkcji Anna Palowicz. Akcję filmu osadzono w 1910 r., a główna bohaterka to dziewczynka o imieniu Vilde, pragnąca uniknąć losu swoich rodziców.

Reklama

- Vilde dorasta w zamku z piasku, należącym do jej rodziców. Do tej pory rzeczywistość, w której obracała się Vilde, była piękna i magiczna. Taka była jej dziecięca perspektywa: czysta, niczym nie skażona. Pewnego dnia Vilde zaczyna jednak obserwować powolny proces krystalizowania się rodziców w figury solne - czytamy w opisie.

- Kiedy Vilde staje się nastolatką, również u niej zaczyna się proces krystalizacji. W strachu i niechęci do solnej przemiany dziewczyna opuszcza zamek. Odbywa podróż w celu odnalezienia własnej drogi życiowej, która pozwoli jej uniknąć losu rodziców: losu przemiany w solne nieludzkie postaci - czytamy dalej.

Prace filmowców w Wieliczce potrwają do 15 stycznia. "Główna część filmu będzie kręcona w Kopalni Soli w miejscach znajdujących się na trasie turystycznej, jak kaplica św. Kingi, kaplica św. Antoniego czy komora Weimar. Dzięki współpracy z Kopalnią oraz udzielonemu przez nią wsparciu, zdjęcia będą także realizowane poza trasą turystyczną, co stworzy możliwości pokazania miejsc mniej znanych, magicznych i zachwycających" - zapowiedziała Palowicz.

W "Soli", która ma być pełna tańca i efektów specjalnych, zdjęcia aktorskie połączone zostaną z animacją. Autorką scenariusza i reżyserką jest Norweżka Maria Lloyd, za zdjęcia odpowiada norweski operator Harald Paalgard. Aktorzy, którzy wystąpią w filmie, pochodzą z Wielkiej Brytanii.

Bardzo ważny element filmu mają stanowić kostiumy, użyte m.in. jako "metafora stanów emocjonalnych bohaterów". "Część kostiumów będzie animowana i będzie posiadać własne życie. Za ich animację odpowiedzialny będzie Rick Marr, który pracował przy filmach Terry'ego Gilliama i Stevena Spielberga. Efekty specjalne do filmu będą powstawały we współpracy z polską ekipą od animacji" - wyjaśniła Palowicz.

- Film będzie kręcony łączoną nowatorską techniką gry aktorskiej, animacji poklatkowej, tańca, efektów specjalnych i teatru kukiełkowego - tłumaczyła.

Premiera "Soli", koprodukcji polsko-norweskiej, planowana jest na drugą połowę tego roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje