Reklama

Reklama

"Odpowiedzialny sprzedawca". ​Kraków ogranicza sprzedaż alkoholu

W 149 sklepach w Krakowie nie będzie można kupić alkoholu w nocy. W poniedziałek pierwsi z przedsiębiorców, którzy zdecydowali się przystąpić do pilotażowego programu, otrzymali naklejki "Odpowiedzialny sprzedawca".

Jak podkreślił zastępca prezydenta Krakowa Bogusław Kośmider, to sami przedsiębiorcy zdecydowali się na to, aby między północą a 5.30 nie sprzedawać alkoholu. "Jest to ewenement, bo dotychczas do takich działań zmuszały uchwały. W Krakowie udało się tą sprawę dogadać z przedsiębiorcami" - mówił Kośmider.

Wzmocnione środki bezpieczeństwa

Reklama

Program ruszył 1 września. Porozumienie zawarte między przedsiębiorcami a władzami miasta ma obowiązywać przez rok, z wyjątkiem nocy sylwestrowej. Właściciele sklepów zobowiązali się, że będą stosować monitoring wizyjny wewnątrz i na zewnątrz sklepów, i zawrą umowę z firmą ochroniarską, która zapewni instalację przycisku antynapadowego i możliwość wezwania grupy interwencyjnej. W porozumieniu zapisano także, że przedsiębiorcy zapewnią miejsce dla wszystkich oczekujących klientów wewnątrz sklepu i będą reagować na przejawy chuligaństwa i niewłaściwe zachowania.

Kośmider podziękował wszystkim, którzy przyczynili się do powstania programu odpowiedzialnej sprzedaży, w szczególności przedsiębiorcom, którzy do niego przystąpili.

Porozumienie z miastem podpisali do tej pory właściciele 149 sklepów. Kolejni zainteresowani mogą do niego przystąpić, kontaktując się z Wydziałem Spraw Administracyjnych. Krzysztof Klimczak ze spółki Shake mówił, że "potrzeby mieszkańców są ważniejsze", a przedsiębiorcy mogą wprowadzić szerszy asortyment towarów w sklepach, żeby zniwelować spadek obrotów po rezygnacji ze sprzedaży alkoholu w nocy.

Uchwała z zeszłego roku

We wrześniu zeszłego roku krakowscy radni przyjęli uchwałę ograniczającą sprzedaż alkoholu w centrum miasta i na Kazimierzu od godz. 22 do 6. Zakaz miał wejść w życie 26 grudnia. Przedsiębiorcy od początku krytykowali godziny jego obowiązywania i zaskarżyli uchwałę, a Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł, że nie może ona wejść w życie i wstrzymał jej wykonanie. Miasto złożyło skargę kasacyjną na decyzję WSA i sprawa czeka na rozstrzygnięcie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje