Reklama

Reklama

TVP Info: 2-letni Adaś oddycha już samodzielnie

2-letni chłopiec został już odłączony i oddycha samodzielnie - dowiedziała się nieoficjalnie TVP Info. - To był ogromny szok. Nie życzę tego nikomu. Ciężkie przeżycie dla matki i całej rodziny - mówiła mama chłopca, który w niedzielę rano trafił do szpitala z hipotermią.


Reklama

- Modlimy się o to, żeby wrócił do nas taki, jaki był kiedyś. Z każdym dniem nadzieja rośnie - powiedziała mama 2-latka w rozmowie z TVP Info.

Przypomnijmy: 2-letni Adaś, który przebywał pod opieką babci,  wyszedł z domu w nocy z soboty na niedzielę. Najprawdopodobniej lunatykował. Nieprzytomne dziecko znaleziono 600 metrów od domu. Chłopiec z hipotermią został przewieziony do szpitala,  był wychłodzony do 12,7 stop. C. 

Dziecko, które od niedzieli było w śpiączce farmakologicznej, zostało wybudzone w środę. Lekarze bardzo ostrożnie wypowiadali się na temat stanu jego zdrowia, sugerując, że wychłodzenie organizmu mogło doprowadzić do uszkodzeń narządów wewnętrznych.

Dzisiaj podczas konferencji prasowej kierownik Kliniki Kardiochirurgii w szpitalu w Prokocimiu Janusz Skalski mówił, że "wszystko jest na dobrej drodze, a stan dziecka się wyraźnie poprawia".

Podkreślił, że organy funkcjonują dobrze, choć nie wiadomo, w jakim stanie jest mózg dziecka. -  Pozostaje kwestia powrotu dobrego stanu intelektualnego. Dziecko porusza rączkami i nóżkami, otwiera też oczka - relacjonował lekarz.



Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy