Tylko "zdrowe" porodówki

Zamiast szpitala ginekologiczno-położniczego - tylko porodówka. To prawdopodobnie czeka największe prywatne szpitale położnicze w Małopolsce. Pięć prywatnych lecznic alarmuje, że warunki kontraktu który musieli podpisać z NFZ, są skandaliczne.

Z nowych umów wynika, że pieniądze są tylko na porody, nie ma ich już na inne zabiegi.

Reklama

Doktor Marek Kowalski szef prywatnego szpitala w Krakowie, z którym rozmawiał Marek Balawajder, podkreśla, że to oznacza iż szpital będzie mógł przyjąć tylko zdrową kobietę, która ma urodzić zdrowe dziecko.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje