Wyposażenie słynnej kawiarni należy do Skarbu Państwa

Krakowski sąd uznał we wtorek, że zabytkowe wyposażenie słynnej kawiarni "Jama Michalika" należy do Skarbu Państwa. Krakowska Spółdzielnia Gastronomiczna, uznająca się za właściciela, zapowiada odwołanie od tej decyzji.

Pozew o ustalenie tej kwestii złożył do sądu małopolski kurator zabytków. Wyrok kończy kilkunastoletni spór pomiędzy właścicielem kamienicy Stanisławem Kulisiem - prowadzącym kawiarnię, a Krakowską Spółdzielnią Gastronomiczną - poczuwającą się do własności zabytkowego wyposażenia.

Reklama

Spółdzielnia zarządzała lokalem od lat 60. W latach 90. Stanisław Kuliś kupił kamienicę i sam zaczął prowadzić kawiarnię. Spółdzielnia zaczęła domagać się opłat za wynajem zabytkowego wyposażenia. Niedawno komornik wyegzekwował od restauratora ponad 160 tys. zł na rzecz spółdzielni.

W toku tego sporu małopolski konserwator zabytków wystąpił do sądu o ustalenie, że właścicielem zabytkowego wyposażenia kawiarni, wpisanego do rejestru zabytków jest Skarb Państwa. Interes SP reprezentowała przed sądem Prokuratoria Generalna.

- Sąd nie miał wątpliwości, że dobro kultury, wpisane do rejestru zabytków, stanowi własność Skarbu Państwa - powiedziała przewodnicząca składu sędziowskiego w ustnym uzasadnieniu wyroku. Zdaniem sądu, już w pierwszych decyzjach w sprawie kawiarni z początku lat 70. został określony zakres zabytkowego wyposażenia kawiarni, a obowiązujące już wówczas prawo stanowiło, że do przeniesienia własności takich obiektów konieczna jest zgoda ministra kultury i sztuki. Taka decyzja na rzecz spółdzielni nigdy nie została wydana - uznał sąd.

Wyrok jest nieprawomocny. Pełnomocniczka Krakowskiej Spółdzielni Gastronomicznej Kinga Klaczak zapowiedziała apelację. - Spółdzielnia cały czas czuje się właścicielem tych przedmiotów, będziemy walczyć, w tej sprawie zapadały też inne wyroki, ten jest nieprawomocny - powiedziała.

Reprezentująca urząd konserwatora Teresa Stachurska mówiła po wyroku, że własność Skarbu Państwa jest niekwestionowana, a właściciel kamienicy ma prawo użytkowania zabytkowego wyposażenia, które znajduje się pod kontrolą urzędu.

Właściciel kamienicy Stanisław Kuliś, który przyłączył się do procesu po stronie Skarbu Państwa, wyraził zaniepokojenie dotychczasową postawą spółdzielni.

- Mimo przemian ustrojowych mam za sobą ponad 15 lat rozpraw sądowych, w trakcie których spółdzielnia próbowała zawłaszczyć majątek narodowy. Jest to niepokojące. Majątek narodowy nie może być własnością komunistycznej spółdzielni - mówił. Według Kulisia nikt nie docenił jego starań. - Dokupiłem obrazy, odtworzyłem krzesła. Kto mi zwróci koszty tych procesów? - pytał.

Zdaniem jego pełnomocnika, mec. Stanisława Kłysia, stan prawny tej sprawy należy do skrajnie trudnych. - Należało wykazać, że własność zabytkowych ruchomości nie przeszła na spółdzielnię - wyjaśnił. - A tu jest najlepszy kustosz - powiedział, wskazując na Stanisława Kulisia.

Jama Michalika - słynna kawiarnia artystyczna, powstała w 1895 r. jako Cukiernia Lwowska Apolinarego Jana Michalika. Szybko stała się miejscem spotkań artystów, literatów i krakowskiej cyganerii. W 1905 roku powstał w niej kabaret "Zielony Balonik".

"Zielony Balonik" powstał z inicjatywy dramatopisarza Augusta Kisielewskiego, Edwarda Żeleńskiego - urzędnika bankowego o zainteresowania artystycznych, i malarza Stanisława Kuczborskiego.

Rolę konferansjera przejął dziennikarz "Czasu" Stanisław Sierosławski, autorami tekstów byli m.in. Witold Noskowski, Tadeusz Zakrzewski, Tadeusz Boy-Żeleński. Z czasem do kabaretu dołączyli Leon Schiller i Juliusz Osterwa.

Dekorację sal, kukiełki do szopki, projekty zaproszeń i plakaty, czyli całą oprawę plastyczną tworzyli m.in.: Witold Wojtkiewicz, Kazimierz Sichulski, Karol Frycz, Henryk Szczygliński, Alfons Karpiński, Stanisław Kamocki, Stanisław Kuczborski, Stefan Filipkiewicz, Tadeusz Rychter i Ludwik Puget.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje