Reklama

Reklama

Zaskakujące skutki halnego

Halny - najsłynniejszy w Polsce wiatr może mieć zaskakujące skutki. Jakie? Gdy wieje, krakowskie pogotowie znacznie częściej wyjeżdża do zawałów serca, a nawet samobójstw. Co ciekawe, na oddziałach położniczych przyjmuje się więcej porodów niż przeciętnie, zaś... urzędy odwiedzają ludzie, których atakują kosmici - zauważa "Dziennik Polski".

- Do Krakowa nie docierają tak silne podmuchy wiatru, które w Tatrach potrafią powalić drzewa, ale krakowianie mogą czuć się w tych dniach źle z powodu skoków ciśnienia i temperatury - wyjaśnia Józef Warmuz, synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Krakowie. To właśnie gwałtowne skoki ciśnienia i temperatury sprzyjają zawałom serca i innym dolegliwościom związanym z układem krążenia.

Reklama

Podmuchy nie są też obojętne dla układu nerwowego. Dlatego, kiedy wieje halny, możemy mieć problemy z zasypianiem, odczuwać niepokój czy rozdrażnienie. Niektóre osoby w czasie halnego stają się też bardziej agresywne, u innych może nasilić się depresja, a nawet skłonności samobójcze. Potwierdziły to m.in. badania krakowskich naukowców i przypadki "z życia wzięte".

Kilka lat temu podczas wrześniowych podmuchów halnego w samym Krakowie na swoje życie targnęło się aż siedem osób. Innym razem mieszkanka nowohuckiego osiedla rozlała w mieszkaniu benzynę i odkręciła kurki z gazem.... bo usiłowała zabić męża. Skutki były tragiczne: mężczyzna zginął, a ona została ciężko ranna. Sam wybuch zniszczył zaś 11 mieszkań.

Większa liczba pacjentów na oddziałach szpitali, częstsze wyjazdy pogotowia, zwiększona liczba samobójstw, desperackie zachowania i dziwne ostrzeżenia o możliwych zagrożeniach płynących z kosmosu - to znak, że wieje halny. Związek potwierdzają lekarze, policjanci i urzędnicy.

- Gdy dzwoni do nas większa liczba osób, opowiadając "dziwne historie", więcej jest desperackich zachowań, to mówimy wtedy, że wieje halny - podkreśla młodszy inspektor Dariusz Nowak, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Zdarzają się takie dni, że do magistratu dzwoni więcej osób, żeby ostrzec nas przed zagrożeniami płynącymi z kosmosu, poskarżyć się , że w mieszkaniach są inwigilowani prze tajemnicze siły - podsumowuje Filip Szatanik, kierownik biura prasowego krakowskiego magistratu.

Dowody istnienia związków można by mnożyć. Już wiadomo: gdy halny hula... dziwne rzeczy dzieją się w Krakowie.

Jaki wpływ ma na nas halny? Dołącz do dyskusji

Sprawdź prognozę pogody dla swojego miasta i regionu

Czytaj również:

Halny, samobójstwa i zaginieni turyści

Żeby halny nikogo nie zabrał

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne