Reklama

Reklama

Boją się oczyszczalni

Czy zamiast do nowoczesnej oczyszczalni warszawskie ścieki popłyną wprost do Wisły? Przeciwko rozbudowie obiektu protestują bowiem mieszkańcy Białołęki, którzy boją się mającej powstać tuż obok spalarni odpadów pozostałych po oczyszczeniu wody.

Jeżeli ścieki będą odprowadzane wprost do rzeki, stolica będzie musiała z publicznych pieniędzy zapłacić miliard złotych kary. Obiekt ma powstać do 2010 roku, ale protesty mieszkańców Białołęki mogą doprowadzić do wstrzymania rozbudowy.

Reklama

Protestującym nie podoba się pomysł postawienia tuż obok spalarni odpadów, pozostałych po oczyszczeniu i osuszeniu. Obawy budzi smród, który doskwiera już dziś, a przy spalaniu może się stać nie do zniesienia. Ludzie twierdzą, że przez takie sąsiedztwo spadnie wartość ich działek.

Przedsiębiorstwo wodociągowe zapewnia jednak, że dzięki inwestycji zostanie rozbudowana sieć kanalizacyjna. Przekonuje także, że obawy przed dokuczliwym smrodem są bezzasadne. Aby rozpocząć realizację inwestycji, władze dzielnicy muszą jeszcze w lipcu wystąpić o unijne dofinansowanie.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje