Reklama

Reklama

​Kłopotliwe nagranie Trzaskowskiego. Gronkiewicz-Waltz broni prezydenta

Nagranie z imprezy, na której prezydent stolicy Rafał Trzaskowski mówi, że Warszawa "to jego miasto" wywołało falę komentarzy. Do grona komentujących dołączyła poprzedniczka Trzaskowskiego - Hanna Gronkiewicz-Waltz. Była prezydent stanęła w obronie swojego następcy.

"Jeśli ktoś ma tylko problemy, jak normalne zachowanie na dyskotece, czyli po prostu luz, to powiem wam, jako mająca 7 krzyżyk, to żałujcie, że jesteście takiego starego ducha. Moje pokolenie jednak dobrze się bawiło mimo komuny" - napisała na Twitterze Gronkiewicz-Waltz (pisownia oryginalna).

Reklama

To komentarz do nagrania, jakie w weekend zamieścił serwis plotkarski "Pudelek". Jak wynika z materiału, prezydent Trzaskowski bawił się w jednym z warszawskich klubów na urodzinach znajomej. Nie podobała mu się jednak muzyka, jaką tam grano.

Trzaskowski próbował przekonać DJ’a, by grał bardziej taneczną muzykę. W pewnym momencie pada: "To moje miasto, weźcie to troszeczkę pod uwagę".

Sam Trzaskowski, komentując wydarzenie, zamieścił nagranie z jedną ze scen filmu "Love Actually", gdzie grany przez Hugh Granta premier Wielkiej Brytanii zostaje przyłapanych przez sekretarkę na tańcu do "imprezowej" muzyki. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje