Kolejka do Mrożka wiła się przez całe piętro Empiku

Kolejka złaknionych autografu Sławomira Mrożka ciągnęła się w środę po południu przez całe piętro warszwskiego Empiku Junior. Mrożek podpisywał wydany właśnie tom swojej korespondencji ze Stanisławem Lemem, ale także starsze książki.

Pisarz, na co dzień mieszkający w Nicei i rzadko odwiedzający Polskę, przyjechał w związku z wydaniem tomu jego korespondencji ze Stanisławem Lemem.

Reklama

Dla łowców autografów była to pierwsza od lat okazja do zdobycia cennego podpisu. W czasach, gdy stan zdrowia pozwalał jeszcze pisarzowi na uczestniczenie w targach książki, to właśnie do niego ustawiały się najdłuższe kolejki, bywało, że na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie paraliżowały one na całe godziny ruch między stoiskami.

W środę kolejka wiła się między regałami Empiku na całym piętrze z płytami, gdzie odbywało się popisywanie, zakręcając do działu papierniczego. Większość czekających miała w rękach wydany właśnie tom listów Mrożka i Lema w charakterystycznej niebieskiej okładce, ale niektórzy przyszli z innymi utworami - "Baltazarem", starymi wydaniami dramatów. Mrożek, który w listach do Lema po raz kolejny udowodnił, że nie przepada za ludzkością, a zwłaszcza za tłumami, wykazywał sporą cierpliwość, składając setki podpisów, jeden za drugim.

"Listy" Stanisława Lema i Sławomira Mrożka to korespondencja dwóch najbardziej znanych na świecie polskich pisarzy. Lem i Mrożek przez wiele lat byli przyjaciółmi i pisali do siebie listy nie tylko o literaturze, nie tylko o wielkiej polityce, ale i codzienności, a zwłaszcza samochodach, których byli wielkimi miłośnikami. Mnóstwo w tej korespondencji słownych gier i żartów.

"Opublikowanie listów Stanisława Lema i Sławomira Mrożka to wydarzenie kulturalne najwyższej rangi. Książka, wzbogacona o liczne fotografie, rzuca nowe światło na twórczość pisarzy i czasy, w których przyszło im żyć" - pisze Wydawnictwo Literackie, które książkę publikowało.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy