Koncert pamięci Włodzimierza Wysockiego

"Ballada o dzieciństwie", "Piosenka o wędrówce dusz", "Na ten chłód", "Trójkąt Bermudzki", "Piosenka o przyjacielu", "Moskwa - Odessa", "Konie narowiste" i "Pomnik" złożyły się na program koncertu utworów Włodzimierza Wysockiego w Soho Factory na warszawskiej Pradze. W tym roku przypada 30. rocznica śmierci rosyjskiego barda.

Na koncert przybył przebywający z wizytą w Polsce prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew z żoną Swietłaną, a także prezydent Bronisław Komorowski z małżonką.

Reklama

Koncert powstał według scenariusza i w reżyserii Jerzego Satanowskiego. Do udziału w nim zaproszono: Artura Żmijewskiego, Artura Barcisia, Mirosława Bakę, Mirosława Czyżykiewicza, Arkadiusza Brykalskiego, Mariusza Kiliana oraz Margitę Ślizowską, Beatę Lerach, Magdalenę Piotrowską, Annę Ozner. Skład zespołu Kameleon Septet pod dyrekcją Hadriana Filipa Tabęckiego tworzą: Piotr Maślanka, Mariusz Jeka, Bartłomiej Krauz, Paweł Stankiewicz, Wojciech Gumiński, Radosław Kiszewski.

Włodzimierz Wysocki (1938-1980) był aktorem, poetą, ale przede wszystkim pieśniarzem. Śpiewał schrypniętym barytonem, przy akompaniamencie gitary (później również z orkiestrą) pieśni wymagające kunsztu aktorskiego i ekspresji.

Był uwielbiany przez publiczność. "Pewnego wolnego dnia pojechaliśmy całym zespołem teatru do fabryki Kamaza. Szliśmy ulicą do domu, gdzie mieliśmy kwaterę. Wszyscy robotnicy otworzyli okna - wystawili magnetofony - i na odcinku całego kilometra brzmiały jego pieśni na cały regulator. I szedł tak po drodze jak Spartakus. Oto jaka była siła tego talentu i dlaczego drażnił tak wielu małych ludzi" - wspominał jeden z przyjaciół Wysockiego, Jurij Lubimow.

Szczyt popularności twórczości Wysockiego w Polsce przypadł na lata 80. Jego piosenki, m.in. w tłumaczeniach Wojciecha Młynarskiego, wykonywał m.in. Jacek Kaczmarski. Wysockiego łączyły liczne więzy z Polską. Wymienił ją w jednym z wywiadów - obok Rosji i Francji (jego żoną była pochodząca z Rosji francuska aktorka Marina Vlady) - wśród trzech krajów, gdzie czuje się najlepiej.

"Pieśni Wysockiego pomagały wytrzymać słabym, a rozczarowanym przynosiły pokrzepienie. Na takich pieśniach można było polegać, wesprzeć się na nich jak na ramieniu. Promieniowały pewnością siebie. Ludzie słuchali i myśleli, że z ich autorem można by pójść na koniec świata, w tundrę, w kosmos... Ale przede wszystkim w pieśniach tych była prawda" - pisał o twórczości Wysockiego poeta rosyjski Robert Rożdiestwienski.

Dorobek artystyczny Włodzimierza Wysockiego to kilkadziesiąt ról filmowych i teatralnych i blisko 500 wierszy, z których większość została pieśniami, jak choćby "Konie narowiste". Artysta zmarł nad ranem 25 lipca 1980 roku. Jego śmierć poruszyła całą Moskwę, a pogrzeb zgromadził olbrzymie tłumy.

Poniedziałkowy koncert organizowany jest przez Teatr Wielki-Operę Narodową i Soho Factory.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje