Reklama

Reklama

Mazowieckie: Koleżanki pobiły i zraniły nożem 33-latkę. Usłyszały zarzuty

Trzy mieszkanki Wyszkowa (woj. mazowieckie) muszą dwa razy w tygodniu zgłaszać się na policję. Prokurator zastosował wobec nich dozór policyjny, po tym jak wzięły udział w bójce, w której pobita i zraniona została 33-latka, a udzielająca jej pomocy policjantka została kopnięta przez jedną z kobiet w twarz.

Jak poinformował w poniedziałek (20 lipca) oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wyszkowie podkom. Damian Wroczyński, w nocy z czwartku na piątek dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o szarpaninie między trzema kobietami w centrum Wyszkowa.

Przebieg interwencji

Reklama

"Przybyli na miejsce funkcjonariusze zauważyli bijące się kobiety, z których jedna krwawiła i miała rany na twarzy. Będący w gronie awanturniczek mężczyzna trzymał nóż w ręku" - zrelacjonował rzecznik.

Zraniona kobieta straciła przytomność. Kiedy jedna z policjantek udzielała jej pomocy, podeszła do nich trzecia agresorka i kopnęła funkcjonariuszkę w twarz.

Efektem policyjnej interwencji było zatrzymanie czterech osób w wieku 24-30 lat. Wcześniej pili razem alkohol, po czym doszło do awantury między kobietami.

Według rzecznika, początkowo nikt nie chciał przyznać się do pobicia i ranienia kobiety. "30-letni wyszkowianin, który trzymał nóż w chwili, gdy na miejscu pojawili się policjanci, oświadczył, że zakrwawione narzędzie jest mu potrzebne, ponieważ idzie na grzyby, a była godz. 1.30" - stwierdził Wroczyński.

Zarzuty dla trzech kobiet

Zebrany materiał dowodowy pozwolił jednak prokuratorowi na przedstawienie zarzutów trzem kobietom. 26-latka, która kopnęła policjantkę, usłyszała zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego i grozi jej do trzech lat więzienia.

24-latce przedstawiono zarzut pobicia i zranienia nożem 33-letniej mieszkanki Wyszkowa. Za to przestępstwo kodeks karny przewiduje nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności. Natomiast pomagającej w pobiciu 28-latce może grozić nawet kara trzech lat więzienia.

W ramach zastosowanego przez prokuratora dozoru policyjnego, kobiety muszą się zgłaszać na komendzie policji dwa razy w tygodniu. Mają one też zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej oraz kontaktowania się ze świadkami zdarzenia.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje