Reklama

Reklama

Michał Dworczyk krytycznie o awarii "Czajki": Władze stolicy nie potrafiły temu zapobiec

Władze Warszawy nie potrafiły zapobiec kolejnej awarii sieci przesyłowej ścieków - skomentował w poniedziałek (31 sierpnia) szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk, podkreślając, że to bardzo poważny zarzut pod adresem stołecznego ratusza.

Szef KPRM był pytany w Radiu ZET, czy rząd przyjdzie miastu z pomocą przy usuwaniu awarii drogi przesyłającej ścieki do oczyszczalni "Czajka".

Reklama

- Od razu zadeklarowaliśmy, że jeżeli będzie potrzebna pomoc, taką pomoc możemy władzom miasta udzielić, ale jednak to jest zadanie prezydenta miasta stołecznego Warszawy - mówił Dworczyk.

- Nie wiem, dlaczego doszło do tej kolejnej awarii, według mojej wiedzy rekomendacje i wytyczne Wód Polskich nie zostały wykonane - zaznaczył.

Na uwagę, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przekonuje, że wdraża te zalecenia, odpowiedział, iż "fakty są takie, że niezależnie od tego, co się zdarzyło, władze miasta nie potrafiły zapobiec kolejnej awarii". - To jest bardzo poważne oskarżenie pod adresem władz miasta - podkreślił.

Alternatywny przesył ścieków

Przyznał, że władzom Warszawy na razie zostały przekazane dokumenty, dotyczące budowy poprzedniego rurociągu alternatywnego, który został zbudowany na moście pontonowym w ubiegłym roku.

- Jest deklaracja wykorzystania rur, które były wówczas wykorzystane do budowy tego bypasu - poinformował.

W sobotę doszło do awarii rury przesyłowej do oczyszczalni ścieków "Czajka" w Warszawie. W efekcie prowadzony jest tam awaryjnych zrzut ścieków do Wisły. Jak podały w niedzielę rano Wody Polskie, do rzeki po porannych opadach deszczu spływa ok. ośmiu tys. litrów nieczystości na sekundę - wcześniej było to ok. trzech tys. l/s.

Jak zapewnił w niedzielę Trzaskowski, władze Warszawy nie zlekceważyły żadnych zaleceń po poprzedniej awarii, a nad budową nowego systemu pracują od listopada 2019 r. Jak wskazał, nieznane są dokładne przyczyny awarii, ale wszystko wskazuje na to, że cały projekt rurociągu, jego wykonanie i być może materiały użyte do budowy były wadliwe. Ze wstępnych informacji wynika bowiem, że do awarii doszło na starym odcinku rur, a nie na tym, który w ubiegłym roku został wymieniony.

To kolejna awaria układu przesyłowego doprowadzającego ścieki do oczyszczalni "Czajka". Poprzednia miała miejsce rok temu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje