PIW - jubileusz i groźba likwidacji

Minister Skarbu Państwa zdecydował o postawieniu Państwowego Instytutu Wydawniczego w stan likwidacji. Dyrektor wydawnictwa Rafał Skąpski zapowiada sprzeciw.

PIW, jedno z najbardziej zasłużonych polskich wydawnictw, świętuje w tym roku jubileusz 65-lecia swego istnienia.

Reklama

- Wczoraj minister skarbu Aleksander Grad przesłał nam pismo o postawieniu Państwowego Instytutu Wydawniczego w stan likwidacji. Procedura jest taka, że minister, podejmując taką decyzję, musi się skonsultować z radą pracowniczą przedsiębiorstwa. Rada i dyrektor PIW mają dwa tygodnie na zgłoszenie swojego sprzeciwu wobec takiej decyzji. Oczywiście zgłosimy sprzeciw. Minister przeanalizuje nasze argumenty i podejmie ostateczną decyzję. Przysłał nam jej projekt, w którym powiedziane jest, że postawienie PIW w stan likwidacji mogłoby nastąpić 1 lipca. Nawiasem mówiąc jest to także data rozpoczęcia polskiej prezydencji w UE, podczas której główny punkt ciężkości ma spoczywać właśnie na sprawach kultury - powiedział Skąpski.

- Jeżeli ostateczną decyzją ministra skarbu będzie likwidacja PIW mam, jako dyrektor, prawo zaskarżyć ją w sądzie, który w ciągu dwu tygodni musi wyznaczyć termin pierwszej rozprawy - dodał Skąpski.

Na rozpoczętych w czwartek II Warszawskich Targach Książki, na stoisku PIW wyłożona jest lista, na której podpisują się osoby przeciwne planom likwidacji wydawnictwa. W ciągu kilku pierwszych godzin od otwarcia targów podpisało się na niej około 150 osób. Na pozycji 80 widnieje podpis ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, który uczestniczył w otwarciu targów. Jeszcze w lutym, gdy resort skarbu dopiero analizował kondycję PIW, Zdrojewski zadeklarował, że nie dopuści do likwidacji tej instytucji. Minister przypomniał wtedy, że już półtora roku temu niepokoiła go kondycja PIW-u i wystąpił wtedy do ministerstwa skarbu z propozycją wsparcia wydawnictwa. Zdrojewski przypomniał, że zgodnie z dyrektywą, mówiącą o likwidacji państwowych podmiotów prawnych, są plany prywatyzacji takich instytucji. Zdrojewski podkreślił, że jego zdaniem, PIW "jest zbyt cenny, aby poddawać go ścieżce prywatyzacyjnej czy komercjalizacji".

- Zgłaszam zainteresowanie dorobkiem tej instytucji i takim jej przekształceniem, aby nie doprowadzić do rozproszenia praw majątkowych i praw autorskich - być może uda się zagwarantować tej instytucji dalsze funkcjonowanie, jako podmiotu, w którym udziały skarbu państwa będą stuprocentowe - deklarował w lutym Zdrojewski.

W czwartek PAP nie udało się skontaktować z nim skontaktować i potwierdzić tej deklaracji. Rzecznik prasowy ministerstwa kultury Maciej Babczyński zapewnił jednak, że minister Zdrojewski podtrzymuje zamiar niedopuszczenia do zniknięcia PIW-u z mapy polskich wydawnictw.

Do czasu nadania depeszy nie udało się uzyskać komentarza Ministerstwa Skarbu Państwa w tej sprawie.

Państwowy Instytut Wydawniczy obchodzi w tym roku 65-lecie istnienia. To jedno z najstarszych i najbardziej zasłużonych polskich wydawnictw, które opublikowało w serii "Współczesna Proza Światowa" takie tytuły jak "Sto lat samotności" Marqueza, "Imię róży" Eco, "Blaszany bębenek" Grassa, w serii "Rodowody Cywilizacji" ukazywały się najważniejsze książki o historii kultury.

Inne "kultowe" serie PIW to m.in. Biblioteka Myśli Współczesnej (zwana popularnie plus, minus, nieskończoność) czy Biografie Sławnych Ludzi. PIW jest również wydawcą publikacji encyklopedycznych. Do najbardziej znanych należą m.in. "Literatura polska" Jana Tomkowskiego, "Słownik mitów i tradycji kultury" Władysława Kopalińskiego. PIW jest właścicielem polskich praw autorskich do powieści Hermanna Hessego i Milana Kundery.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje