Premierowy "Jakob Lenz" w stolicy

Opera "Jakob Lenz" skomponowana przez Wolfganga Rihma na kanwie opowiadania "Lenz" Georga Buechnera w reżyserii Natalii Korczakowskiej to najnowsza propozycja stołecznego Teatru Wielkiego-Opery Narodowej. Premiera opery odbędzie się 7 maja.

- Utwór ten powstał, jako efekt współpracy teatrów operowego i dramatycznego, czyli Teatru Wielkiego-Opery Narodowej i Teatru Narodowego. Jest częścią cyklu "Terytoria", w ramach, którego pragniemy przybliżać mało znane utwory oraz dać szansę młodym artystom i twórcom.

Reklama

"Jakob Lenz" jest dziełem oryginalnym, dotykającym jednocześnie problemów współczesności, przedstawionych w przestrzeni iluzji teatralnej - powiedział podczas konferencji prasowej w Warszawie dyrektor naczelny Teatru Wielkiego-Opery Narodowej Waldemar Dąbrowski.

Jak zaznaczyła reżyser Natalia Korczakowska, obiektem jej zainteresowań, który skłonił ją do zajęcia się tym utworem, była analiza stwierdzenia, że nikt nie panuje do końca nad własnym umysłem. Jakob Lenz uznawany za prekursora romantyzmu, chorował na schizofrenię.

- "Lenz" Buechnera to nowela o chorobie umysłu. Schizofrenia głównego bohatera jest tu metaforą pewnej ułomności umysłowej, którą nosi w sobie każdy człowiek. Główną osią jest tu konflikt pomiędzy idealizmem Lenza a realizmem Kaufmanna, dotyczącym formy sztuki.

To pewne rozdwojenie pomiędzy światem realnym a urojonym powstałym w chorym umyśle Lenza przybliżać mają także scenografia i kostiumy z epoki zestawione z geometrycznymi bryłami stanowiącymi obraz schizofrenii bohatera - mówiła Korczakowska.

W jej ocenie, libretto utworu jest materiałem "doskonale dramatycznym" z uwagi na brak zdecydowanego podziału na warstwę słowną i muzyczną.

- W porównaniu do oryginalnego tekstu wniosłam jednak pewne zmiany wprowadzając dwie postaci teatralne - żonę Oberlina, która opowiada o zetknięciu chorego ze światem realnym, i ojca Lenza, jedno ze schizofrenicznych widm bohatera. Wprowadziłam także sześć postaci stanowiących uosobienia głosów występujących w głowie Lenza m.in. Czerwonego Kapturka czy Napoleona Bonaparte - opowiadała reżyserka.

- Główny bohater jest wyjątkowo wrażliwym człowiekiem, wrażliwym do tego stopnia, że nie może znieść, kiedy coś w świecie nie działa właściwie. Lenz był wrażliwym poetą niemieckim i jego celem było pokazanie uczuć i namiętności ludzkich w bardzo realistyczny sposób, również tych nieczystych, o których niezbyt chcemy mówić.

Myślę, że Lenz jako postać zagubiona i załamana może być kimś zrozumiałym dla każdego z nas, uosabiającym różne z rozterek targających wieloma z współczesnych ludzi - dodał odtwórca roli Lenza, artysta z Niemiec Holger Falk.

Premiera "Jakoba Lenza" odbędzie się 7 maja na scenie kameralnej Teatru Wielkiego-Opery Narodowej. Kolejne spektakle są zaplanowane na 7, 8, 10, 13 i 15 maja.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje