Prezes AOTM: Suplementy diety mogą szkodzić

Suplementy diety, takie jak środki wspomagające odchudzanie, mogą być nieskuteczne, a nawet niebezpieczne - uważa prezes AOTM Wojciech Matusewicz. Dodał, że są one w Polsce traktowane jako produkt żywnościowy, więc nie zawierają informacji o przeciwwskazaniach.

Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych podkreślił, że suplementy diety w niektórych krajach europejskich uważa się za leki. Z kolei, jeśli są uznane - jak w Polsce - za produkt żywnościowy, nie zawierają informacji o wskazaniach czy przeciwwskazaniach dotyczących ich stosowania.

Reklama

Podkreślił, że np. zioła - składniki niektórych suplementów diety - wchodzą w interakcje z lekami. Zaznaczył, że działanie niektórych z nich może niwelować działanie leków stosowanych np. przy terapii u zakażonych wirusem HIV. Z kolei czosnek może powodować krwawienie. - Przed zabiegiem lekarz anestezjolog każe odstawić aspirynę, ale czy również każe odstawić czosnek? - pytał.

Wchodzą w interakcje z lekami

Prezes AOTM podkreślił także, że niektóre suplementy diety - np. l-karnityna reklamowana jako środek wspomagający odchudzanie - są nieskuteczne. - Jeśli producenci suplementu piszą w ulotce, że ma działanie wspomagające, to można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że są one nieskuteczne, ale niekoniecznie bezpieczne - dodał. Podkreślił, że w przypadku leków brak skuteczności jest uznawany za działanie niepożądane.

Dodał, że spożywanie suplementów witamin jest często nieuzasadnione, gdyż poziom danej witaminy nawet do 30 proc. poniżej normy nie prowadzi do jej niedoboru. Zaznaczył także - powołując się na badania - że tylko witaminy spożywane w owocach i warzywach obniżają skłonność do zachorowań na raka; witaminy w tabletkach nie mają takich właściwości.

Posiadają wiele przeciwwskazań

Zaznaczył także, że brak precyzyjnej definicji suplementu diety wykorzystują producenci, którzy wprowadzają na rynek preparaty przeciw przeziębieniu, przeciwbólowe, witaminowe, tak je definiując. Np. rutinoscorbin - sprzedawany jest jako lek a rutinacea - jako suplement diety, choć - jak podkreślił Matusewicz - "to jest dokładnie to samo" - dodał.

Suplement diety jest to środek spożywczy, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety, będący skoncentrowanym źródłem witamin lub składników mineralnych lub innych substancji wykazujących efekt odżywczy lub inny fizjologiczny. Jako suplementy diety wprowadzane są na rynek preparaty reklamowane, m.in. jako wspomagające odchudzanie, wzmacniające odporność, działające antydepresyjnie, o właściwościach odtruwających.

Według Matusewicza, rynek suplementów diety w Polsce to ok. 2 mld złotych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy