Reklama

Reklama

RMF24: Spędził w radomskim szpitalu kilka minut, dwie godziny później znaleziono ciało

Tajemnicza śmierć w Radomiu. Mężczyzna, który wczoraj około 07:00 rano został przywieziony do jednego z tamtejszych szpitali, dwie godziny później został znaleziony martwy w opuszczonym budynku przy ul. Kopernika.

Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter RMF FM Patryk Michalski, wizyta w szpitalu trwała bardzo krótko - mężczyzna został z niego wypisany o 7:05, a chwilę później wywieziony na wózku inwalidzkim przez pracowników ochrony. Ta kwestia bulwersuje najbardziej: ochroniarze zmierzali bowiem w kierunku budynku, w którym chwilę po 09:00 przechodzień znalazł zwłoki.

Reklama

Sprawą zajęły się policja i prokuratura. Śledztwo jest na razie na wstępnym etapie. Wiadomo tylko, że policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn do czasu wyjaśnienia sprawy. To prawdopodobnie właśnie ochroniarze szpitala.

Teraz trwa gromadzenie dowodów, w tym zabezpieczanie nagrań z miejskiego monitoringu.

Tożsamość zmarłego nie jest znana - mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów.

Patryk Michalski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje