Schizma w żyrardowskim SLD

W Żyrardowie do wyborów samorządowych stanie obok SLD także bezpartyjny komitet złożony z... członków SLD, którzy nie zgadzają się ze sposobami rządzenia swoich kolegów. Z Żyrardowa pochodzi Leszek Miller, a miasto nazywane jest często "Czerwonym Żyrardowem" - z uwagi na siłę, jaką mają we władzach lokalnych członkowie SLD.

Do rozłamu doszło na drugim powiatowym zjeździe delegatów SLD w grudniu ubiegłego roku. Członkowie Koła Młodych wystąpili wtedy z listem otwartym, w którym w ostrych słowach skrytykowali działalność części lokalnych polityków Sojuszu: Zaistniała sytuacja wynika m.in. z nadużywania napojów wyskokowych. Zjawisko to stało się chorobą społeczną partii, którą należy wyleczyć przez dokonanie głębokich przemian - czytamy w liście.

Reklama

W piśmie jest także mowa o wykorzystywaniu pozycji partyjnej do prywatnych celów. Odnoszę wrażenie, być może się mylę, ale działacze zarządu Rady Powiatowej przedkładają własne interesy nad interesy miasta czy interesy SLD - powiedział RMF jeden z działaczy lewicy.

Zarzuty kierowane są pod adresem kilku działaczy zasiadających we władzach samorządowych i terenowych struktur partii. Na koniec listu czytamy: List ten będzie być może punktem zwrotnym w dotychczasowej działalności partii. Czy tak się stało, słuchaj w dzisiejszych ?Faktach?.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje