Reklama

Reklama

Warszawa: Po wypadku autobusu ratusz zawiesza umowę z Arrivą

Warszawski ratusz zawiesił umowę z firmą transportową Arriva - poinformowała na Twitterze rzeczniczka ratusza Karolina Gałecka. To reakcja na dwa wypadki z udziałem kierowców miejskich autobusów, do których doszło w ostatnim czasie w stolicy.

W ciągu niespełna dwóch tygodni dwóch kierowców miejskich autobusów, zatrudnionych w spółce Arriva, spowodowało wypadki, prowadząc miejskie autobusy pod wpływem narkotyków. Drugi przypadek - dzisiejszy - mają jeszcze potwierdzić badania zlecone przez prokuraturę.

We wtorek (7 lipca) do wypadku z udziałem miejskiego autobusu doszło około godz. 10.30 na ul. Klaudyny na warszawskich Bielanach. Kierowca autobusu linii 181 uderzył tam w cztery zaparkowane pojazdy oraz latarnię. Jedna osoba, pasażerka autobusu, została z ogólnymi potłuczeniami przewieziona do szpitala.

Z kolei 25 czerwca kierowca autobusu linii 186 spowodował wypadek na moście Grota-Roweckiego, w którym zginęła pasażerka, a czworo innych pasażerów zostało ciężko rannych. Tomasz U., który kierował autobusem, był pod wpływem amfetaminy. Został aresztowany.

Ratusz reaguje

Reklama

O zawieszeniu umowy poinformowała na Twitterze rzeczniczka ratusza Karolina Gałecka. 

"Po spotkaniu władz Warszawy z firmą Arriva Polska zawiesiliśmy umowy z wykonawcą. Oczekujemy od firmy przetestowania kierowców i zaświadczenia, że nie zażywają oni substancji psychoaktywnych. W tym czasie połączenia obsługiwać będą pozostali przewoźnicy WTP Warszawa" - napisała Karolina Gałecka.

"Jutro przewoźnik Arriva nie wyjeżdża na stołeczne drogi" - poinformowała Gałecka. "Oczywiście Zarząd Transportu Miejskiego zapewni autobusy od innych przewoźników, tak, aby jak zawsze pełne składy, wyjechały na stołeczne drogi" - podkreśliła. 

Rzeczniczka stołecznego ratusza podkreśliła jednocześnie, że już po wypadku, który miał miejsce 25 czerwca na moście Grota-Roweckiego, władze Warszawy podjęły decyzje o przeprowadzeniu kontroli u przewoźnika Arriva. Zaznaczyła, że kontrola ta rozpoczęła się już 26 czerwca. 

"A od poniedziałku 29 czerwca również zaczęliśmy przeprowadzać kontrole u innych przewoźników, m.in. Mobilis, PKS Grodzisk Mazowiecki i Michalczewski" - powiedziała. 

Dodała, że kontrole te wciąż trwają i zapewniła, że po ich zakończeniu władze miasta przedstawią raport z ich wynikami.

Morawiecki: Jaki tutaj jest nadzór, panie Trzaskowski?

Do wypadku spowodowanego przez kierowcę miejskiego ratusza odniósł się także premier Mateusz Morawiecki. 

"Jak to jest możliwe, że w tak krótkim czasie drugi kierowca jedzie i naraża życie mieszkańców Warszawy pod wpływem narkotyków? Jakie to jest zarządzanie? Jaki tutaj jest nadzór, panie Trzaskowski? Jakie jest zarządzanie nad jakością i weryfikacją tej jakości w przypadku komunikacji publicznej? To narażanie zdrowia i życia mieszkańców w sposób karygodny. Dlatego mamy prawo pytać i mamy prawo żądać odpowiedzi" - pytał szef rządu kandydata KO na prezydenta, prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, podczas spotkania w Środzie Wielkopolskiej.

"W różnych miejscach zdarzają się błędy. Sztuką rządzenia jest umiejętność wyciągania wniosków. Panie Trzaskowski jakie zabezpieczenia i kontrole, co zrobiliście żeby zapobiec wypadkom? Czy niemiecka Arriva wprowadziła plan naprawczy? Chodzi o to, żeby odpowiadać na takie pytania" - napisał też na Twitterze Morawiecki.

Budka: Tylko człowiek skrajnie nieodpowiedzialny może obarczać Trzaskowskiego winą

Z kolei przewodniczący PO Borys Budka był pytany w Polsat News, czy wypadek autobusu w stolicy może zaszkodzić Rafałowi Trzaskowskiemu w kampanii wyborczej. 

"Od pięciu lat prezydentem jest Andrzej Duda, nie słyszałem o żadnej inicjatywie z jego strony dotyczącej na przykład edukacji antynarkotykowej" - powiedział lider PO.

"Problemem jest człowiek, problemem jest to, że ktoś może zażyć narkotyk, i jego nieodpowiedzialność. Ale dzisiaj, gdybym szedł tym tokiem rozumowania, to żądałbym dymisji szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, który nadzoruje policję, a policja nie wykryła tego typu sprawy. Jeżeli ktoś oskarża Rafała Trzaskowskiego, że to jest jego wina, to może to robić człowiek, który jest skrajnie nieodpowiedzialny" - stwierdził Budka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje