Reklama

Reklama

Warszawa: Zniszczono pomnik Kościuszki. Pojawił się na nim napis "Black Lives Matter"

"Black Lives Matter" - taki napis pojawił się we wtorek w nocy (2 czerwca) na cokole pomnika Tadeusza Kościuszki w Warszawie. O sprawie informuje Polsat News. Stołeczny ratusz zapowiedział złożenie zawiadomienia w tej sprawie. Podobne zapowiedzi sformułowali także warszawscy działacze Porozumienia.

"Black Lives Matter" to nawiązanie do protestów, jakie przetaczają się przez Stany Zjednoczone. Po brutalnej interwencji policjanta, życie stracił tam czarnoskóry George Floyd. Policjant przez kilka minut klęczał na szyi mężczyzny, w wyniku czego Floyd się udusił.

Reklama

Po policyjnej interwencji, tłum Amerykanów wyszedł na ulice, protesty rozlały się na kolejne stany, przybierając na sile. Każdego dnia pojawiają się informacje o nowych rozruchach na terenie kraju.

Do sytuacji w USA odnoszą się także światowi przywódcy, a temat brutalności policji i nierówności społecznych na nowo odżywa w dyskusjach, m.in. w mediach społecznościowych.

Zniszczone dwa pomniki Kościuszki

Jak informuje Polsat News, także w Polsce pojawiło się nawiązanie do tej sytuacji. Przybrało ono jednak formę wandalizmu - zniszczono bowiem pomnik.

Pomnik Tadeusza Kościuszki stoi w Warszawie przy Placu Żelaznej Bramy. To kopia pomnika z Waszyngtonu. 

Wcześniej, w nocy z niedzieli na poniedziałek (1 czerwca) zdewastowano pomnik Tadeusza Kościuszki stojący przed Białym Domem w Waszyngtonie. Cokół pomnika zamalowano antyprezydenckimi napisami.

Reakcja stołecznego ratusza

"Jesteśmy przeciwko aktom wandalizmu i niszczenia pomnika. Tym bardziej, że jest on chroniony" - przekazała rzeczniczka stołecznego ratusza. 

Do sprawy odniósł się również prezydenta miasta:

Apel do prezydenta o "zero tolerancji"

Jak zapowiedzieli warszawscy działacze Porozumienia, także i oni planują skierować do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z dewastacją pomnika Tadeusza Kościuszki.

"To niedopuszczalne, żeby do takich sytuacji dochodziło w Warszawie.(...) Uważamy, że sprawcy tego aktu wandalizmu powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności" - powiedział podczas konferencji prasowej w środę działacz Porozumienia, doradca ministra rozwoju Norbert Nowicki.

Zaapelował przy tym do prezydenta Warszawy o program zero tolerancji dla wspierania organizacji, które mogą sympatyzować z Antifą.

Z kolei radny dzielnicy Bielany z ramienia Porozumienia Jan Strzeżek powiedział, że część pieniędzy z budżetu warszawskiego ratusza przeznaczane jest na wsparcie środowisk, które nie powinny funkcjonować w stolicy europejskiego kraju.

Rzecznik śródmiejskiej policji nadkom. Robert Szumiata przekazał z kolei, że na miejscu zdarzenia pracował technik kryminalistyki. "Szukamy również w pobliżu kamer, żeby zabezpieczyć ewentualne nagrania. Jeśli zgłoszenie się pojawi, będziemy mieć już zebrany materiał" - dodał.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy