Reklama

Reklama

Wypadek autobusu w Warszawie. Jest wniosek o areszt dla kierowcy

Kierowca, który w czwartek pod wpływem amfetaminy doprowadził do katastrofy komunikacyjnej, w której zginęła jedna osoba, a cztery zostały ciężko ranne, nie miał doświadczenia w prowadzeniu autobusów, a wcześniej był wielokrotnie karany za wykroczenia w ruchu drogowym – poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mirosława Chyr. Do sądu trafił wniosek o tymczasowy areszt dla Tomasza U.

Prokurator ustalił, że Tomasz U., będąc pod wpływem narkotyków, nie zachował bezpiecznej prędkości dostosowanej do warunków jazdy.

Reklama

"Wskutek tego nie udało mu się wyhamować autobusu, co doprowadziło do uderzenia pojazdu w barierę energochłonną na krawędzi drogi. Doszło do przerwania bariery, osunięcia się autobusu z wiaduktu na znajdującą się poniżej ścieżkę rowerową i rozpadu pojazdu na dwie części" - przekazała w sobotę 27 czerwca rzecznik.

Dodała, że podejrzany odmówił udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu. "Wyjaśnił, że niewiele pamięta ze zdarzenia" - poinformowała Chyr. Za to przestępstwo grozi mu do 15 lat więzienia.

Amfetamina w kabinie

Ponadto w kabinie kierowcy znaleziono torebkę z zawartością amfetaminy w ilości 0,54 g.

"Ustalono, że amfetamina należała do podejrzanego, w związku z czym prokurator przedstawił mu również zarzut posiadania substancji psychoaktywnej. Do dalszych badań zabezpieczono plecak należący do kierującego, w którym ujawniono plastikową płytkę z nalotem białej substancji, jak wynika z opinii biegłych - amfetaminy" - podała Chyr.

Wielokrotnie karany

Z danych zgromadzonych w trakcie śledztwa wynika, że Tomasz U. od listopada 2014 r. do marca 2018 r. był 13-krotnie karany za wykroczenia w ruchu drogowym, w tym za przekroczenie prędkości, niestosowanie się do znaków i sygnałów drogowych.

"Podejrzany uprawnienia do kierowania autobusem uzyskał w kwietniu 2019 r., zaś już w maju 2019, bez żadnego doświadczenia w prowadzeniu autobusu, został zatrudniony jako kierowca autobusu miejskiego" - przekazała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Mirosława Chyr.

Dodała, że w ramach wszczętego przez prokuraturę śledztwa wyjaśniane będą wszystkie okoliczności, które mogły doprowadzić bądź przyczynić się o tego tragicznego w skutkach zdarzenia.

Czy kierowcom robiono testy na obecność narkotyków?

"Szczegółowego wyjaśnienia wymaga wątek zatrudnienia Tomasza U. jako kierowcy autobusu w Zarządzie Transportu Miejskiego Miasta Stołecznego Warszawy oraz okoliczności jego wyjazdu w dniu katastrofy autobusem z bazy. Prokuratorzy będą ustalać, jak wyglądają procedury badania kierowców na zawartość środków odurzających przed wyjazdem na miasto, czy kierowcy są badani - a jeśli tak, to jak często i w oparciu o jakie kryteria" - podała Chyr.

W tym celu prokurator zabezpieczył dokumentację kierowcy znajdującą się w Zarządzie Transportu Miejskiego i od przewoźnika, który zatrudnił kierowcę.

"Wystąpił także do Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy o przekazanie dokumentacji dotyczącej bezpieczeństwa przy świadczeniu usług komunikacji miejskiej na terenie Warszawy oraz weryfikacji kompetencji i doświadczenia osób kierujących środkami komunikacji" - podkreśliła Chyr.


Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje