Wystawa "Kamyk na szańcu" w Muzeum Niepodległości

Rękopis pamiętnika Tadeusza Zawadzkiego "Zośki", opaskę powstańczą Andrzeja Romockiego "Morro" i fałszywą kennkartę przygotowaną dla Jana Bytnara "Rudego" będzie można m.in. zobaczyć od soboty na wystawie "Kamyk na szańcu" w stołecznym Muzeum Niepodległości.

Na ekspozycji można zobaczyć kilkaset pamiątek po bohaterach "Kamieni na szaniec" Aleksandra Kamińskiego m.in. zdjęcia, listy, dokumenty, notatki czy przedmioty osobiste. Towarzyszy im prawie 150 plansz ilustrujących historię zarówno bohaterów książki, jak i jej autora oraz samej wystawy, która powstała już ponad 20 lat temu. Ekspozycja przybliża także historią polskiego ruchu harcerskiego od początków wieku XX po lata 90. Na dokumentujących ją licznych fotografiach można zobaczyć również m.in. obchody kolejnych rocznic powstania warszawskiego i akcji pod Arsenałem.

Reklama

Wśród pamiątek po bohaterach "Kamieni na szaniec" znalazły się m.in. list Jana Więckowskiego "Drogosława" do matki wysłany podczas Powstania Warszawskiego i jego fałszywą kennkartę na nazwisko Jerzy B. Tarkowski wykonaną w podziemnej komórce legalizacyjnej; dokumenty jego siostry Marii Więckowskiej oraz wystawiony w 1950 r. dyplom UW Anny Zawadzkiej "Hanki", siostry "Zośki".

Na wystawie można również obejrzeć: zeszyt z poezją Jana Romockiego "Bonawentury" i sklejkowe tabliczki z jego powstańczej mogiły; indeksy z Politechniki Warszawskiej należące do Jana Rodowicza "Anody" i jego opaskę powstańczą; sześć listów Aleksego Dawidowskiego "Alka" do jego sympatii Basi oraz kartkę i listy Basi do "Alka"; dowód osobisty "Zośki" na fałszywe nazwisko Tadeusz Ziliński; pismo "SAD" oraz liczne wydania "Kamieni na szaniec", w tym wczesne i obcojęzyczne.

- To będą zespoły pamiątek po określonych ludziach, głównie bohaterach powieści Aleksandra Kamińskiego. Wystawa jest przede wszystkim doskonałą dokumentacją tamtych strasznych czasów wojny, okupacji czy pierwszych lat powojennych. Jest swoistym nośnikiem idei harcerskiej, szaroszeregowej, tzw. kamykowej, propagowanej przez druha Kamińskiego właśnie i pokazanej nie tylko od strony walki, ale przede wszystkim braterstwa, współpracy - opowiadał Paweł Bezak z Działu Historii Muzeum Niepodległości.

Jego zdaniem, ekspozycja przekazuje również wiedzę o tych ponadczasowych wartościach.

- Obecnie, w pędzie współczesności o nich zapominamy, a powinny być pamiętane i to nie przez wąskie grono ludzi związanych z harcerstwem, ale przez jak największą liczbę osób, do których chcemy trafić. Ekspozycja powstała już 20 lat temu, więc po części jest dość tradycyjna, ale myślę, że dzięki temu może stanowić pewną odmianę dla tych, którzy chcą sobie przypomnieć jak dawniej wyglądały wystawy, jakie środki były stosowane. Daje możliwość odświeżenia sobie wizji dawnego muzeum w starym stylu - dodał Bezak.

Twórczyni wystawy, autorka wielu książek o harcerzach Polski Podziemnej Barbara Wachowicz podkreśla, że ekspozycja wciąż cieszy się wielką popularnością.

- Od lat jeździmy z naszą ekspozycją po całym kraju i cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Otrzymujemy też liczne listy od młodzieży z pozytywnymi opiniami o niej. To jest bardzo optymistyczne, że mimo upływu czasu i licznych zmian, są pewne wartości, które tym zmianom nie uległy. Runęły imperia, zmieniły się ustroje, a jakaś nieprawdopodobna emanacja +Kamieni na szaniec+ i ich bohaterów ciągle trwa i to jest bardzo piękne zjawisko, przyciągające rzesze wspaniałych młodych ludzi - podsumowała Wachowicz.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje