Życie Polaków w PRL-u w krzywym zwierciadle

"Sportowcy" to cykl 242 obrazów Edwarda Dwurnika przedstawiających w krzywym zwierciadle życie Polaków w PRL-u. Za sprawą niemieckiego kolekcjonera Osmana Djajadisastry cykl znalazł się w albumie, którego premiera miała miejsce w czwartek wieczorem w Warszawie.

Cykl "Sportowcy" powstawał od 1972 do 1992 roku. Jego pierwsza część obejmuje 144 obrazy namalowane do 1978 roku w charakterystycznych dla Dwurnika soczystych barwach i komiksowej konwencji.

Reklama

W większości poświęcone są one codziennemu życiu prostych ludzi. Późniejsze prace tego cyklu, malowane od 1981 roku przez całe lata 80., są już zupełnie inne; utrzymane w ciemnej, "zbrudzonej" kolorystyce i wyraźnie zaangażowane politycznie.

Wiele osób uważa, że tytuł cyklu ma związek z popularnymi w PRL-u papierosami marki "Sport" i choć ironia tej nazwy idealnie wpisuje się w artystyczny zamysł Edwarda Dwurnika, sam artysta zwraca uwagę, że zależało mu przede wszystkim na "sportowym" sposobie funkcjonowania w codzienności PRL-u.

- Sportowcy, bohaterowie moich obrazów, to chłoporobotnicy, którzy jeździli ze mną co rano - ja do szkoły, oni do pracy. Sportowcy to ludzie, którzy musieli się przez życie rozpychać łokciami, walczyli, żeby przetrwać, czyli w gruncie rzeczy uprawiali sport taki bardzo naturalny - tłumaczył Edward Dwurnik.

Bezpośrednią inspiracją do namalowania cyklu był film "Sportowe życie Lindsaya Andersona", który Edward Dwurnik obejrzał w jednym z warszawskich kin. Bohater - ambitny górnik, który zostaje gwiazdą rugby - to właśnie taki "sportowiec": prosty, mocny, nieraz brutalny.

Osman Djajadisastra, wydawca albumu, który od wielu lat kolekcjonuje polską sztukę, na pomysł zebrania i opublikowania prac z cyklu "Sportowcy" wpadł trzy lata temu.

- Przeczytałem stary artykuł o Edwardzie Dwurniku z 1985 roku, napisany po pobycie artysty w Niemczech. Tekst zilustrowany był obrazami, które wydały mi się bardzo interesujące. Dotychczas znałem Dwurnika przede wszystkim z jego obrazów przedstawiających miasta, a te aż tak do mnie nie przemawiały.

I tak trafiłem na cykl "Sportowcy". Pomyślałem, że dobrze by było, gdyby znalazł się w jednym miejscu. Skontaktowałem się z Edwarem Dwurnikiem, który przekazał mi więcej informacji. Zatrudniłem fotografa Marcina Zielińskiego i rozpoczęliśmy pościg za rozrzuconymi po całym świecie "Sportowcami" - powiedział dr Osman Djajadisastra.

Kolekcjoner ocenił, że cykl "Sportowcy" to nieraz cierpki obraz życia Polaków, ale też niezwykły, malarski wykład o historii PRL-u. - To nie są przyjemne, ładne obrazki i nie powinny być, ponieważ pokazują czasy, w których żyło się w Polsce ciężko. Całość może być potraktowana jako osobisty wykład artysty na temat historii, zwłaszcza że przy wielu obrazach znalazły się jego komentarze - zauważył Djajadisastra.

W wydaniu "Sportowców" duży wkład miała też Pola Dwurnik, córka artysty, która przygotowała wszystkie teksty. - Nawet nie potrafię zwerbalizować tego, jak bardzo obrazy z cyklu "Sportowcy" są dla mnie ważne. Są częścią mojego życia - bardziej podświadomą niż świadomą - powiedziała Pola Dwurnik, malarka i rysowniczka, autorka filmów o Edwardzie Dwurniku.

- Jestem bardzo wzruszony, że znalazł się ktoś, kto zebrał te obrazy razem. Z drugiej strony one są już za mną. To ponad 200 obrazów, pewna historia, do której podchodzę sentymentalnie. Ta publikacja powinna się ukazać 20 lat temu, ale wtedy oczywiście nikt by się nie podjął takiego trudu - powiedział Edward Dwurnik.

Album "Sportowcy//Edward Dwurnik" liczy ponad 500 stron i oprócz reprodukcji wszystkich istniejących prac z najsłynniejszego cyklu malarskiego Edwarda Dwurnika, zawiera także wypowiedzi i komentarze artysty oraz jego byłej żony Teresy Gierzyńskiej, która towarzyszyła mu w czasach powstawania cyklu i go archiwizowała. W tomie znalazł się również esej prof. Tadeusza Cegielskiego o pracach Dwurnika "Okropne, złośliwe, brzydkie obrazy".

Edward Dwurnik (ur. 1943) w latach 1963-1970 studiował malarstwo, grafikę i rzeźbę na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Za swojego największego mistrza uważa wybitnego twórcę malarstwa naiwnego Nikifora Krynickiego.

Jest autorem licznych cykli malarskich (m.in. "Podróż autostopem", "Sportowcy", "Robotnicy", "Warszawa", "Droga na Wschód", "Od Grudnia do Czerwca", "Dwudziesty trzeci", "Dwudziesty piąty"). Dotychczas namalował ponad 3 tys. obrazów, które znajdują się w kolekcjach na całym świecie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje