Reklama

Reklama

Uratowano fokę, która zabłąkała się na pastwisku

W Wielkiej Brytanii uratowano fokę, którą znaleziono na pastwisku w odległości 32 kilometrów od najbliższej plaży. Wycieńczona trafiła do schroniska i szpitala dla zwierząt pod Liverpoolem.

Dorosłego samca foki, mierzącego prawie półtora metra, znalazł na łące mieszkaniec wsi Newton-le-Willows, który wyszedł na spacer z psem. Do ratowania zwierzęcia zabrali się policjanci, strażacy, towarzystwo ochrony zwierząt, klub płetwonurków i okoliczni farmerzy.

Dorosłe foki bywają agresywne, ale kilku śmiałków z miotłami i kawałkami dykty podjęło próbę skierowania jej do pojazdu przysłanego przez szpital dla zwierząt. Foka kilkakrotnie próbowała atakować swoich prześladowców, ale w końcu dała za wygraną, weszła do wielkiego plastikowego worka i dała się umieścić w klatce.

Jak dostała się na łąkę w głębi lądu, pozostaje jednak zagadką. W pobliżu płynie strumień, ale głęboki na niespełna metr. Zwierzę musiało wpłynąć do ujścia rzeki Mersey powyżej Liverpoolu i podążać dziesiątki kilometrów w górę jej biegu, a potem coraz mniejszych, krętych dopływów.

Rzecznik Królewskiego Towarzystwa Zapobiegania Okrucieństwu Wobec Zwierząt powiedział, że nigdy nie słyszał, aby foka zbłądziła tak daleko od morza i utknęła na pastwisku.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje