Reklama

Reklama

Zwalczanie szarańczy przy pomocy satelit

Szarańcza, której nazwę w języku arabskim tłumaczy się jako "zęby wiatru", zjada właściwie wszystko, co znajdzie na swojej drodze. Na nowy pomysł jak temu zapobiegać wpadli uczeni z Kazachstanu, gdzie szarańcza co roku powoduje ogromne straty.

Tamtejszy Instytut Badań Kosmicznych podjął współpracę z kanadyjską firmą Radarsat International. W wyniku tej współpracy możliwe będzie przewidywanie inwazji szarańczy dzięki połączeniu informacji dostępnych z Ziemi z danymi satelitarnymi.

Reklama

Owady szarańczy egzystują w dwóch tzw. fazach. W pierwszej z nich żyją w niegroźnych dla upraw rozproszonych populacjach. Co kilka lat jednak zmieniają barwę i zachowanie - przechodzą w groźną fazę stadną - zbierają się w tzw. kuligi i wędrując pożerają całą napotkaną roślinność. Specjaliści śledzący ruchy stad szarańczy twierdzą, że inwazje nasiliły się w ciągu ostatniej dekady.

Monitoring satelitarny szarańczy obejmie kilka miejsc Kazachstanu. Stopień zagrożenia danego terenu inwazją uczeni stwierdzą na podstawie danych meteorologicznych, informacji na temat wilgotności gleby i gęstości stada.

Wyznaczone w ten sposób ziemie "najwyższego ryzyka" będą opryskiwane w pierwszej kolejności. Kanadyjczycy oceniają, że pozwoli to ograniczyć ilość pestycydów o około 60 proc. Pomoże też przewidzieć kierunek dalszej migracji szkodników.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: uczeni | szarańcza

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje