8-latka chce pomóc chorej mamie. Tłumy na kiermaszu

Setki osób odpowiedziały na apel 8-letniej Asi z Poznania i pojawiły się na zorganizowanym przez nią kiermaszu. Dziewczynka chce sprzedać swoje zabawki, aby zdobyć pieniądze na leczenie i rehabilitację ciężko chorej mamy.


Reklama

Sąsiedzi dowiedzieli się o akcji dzięki ogłoszeniom, które pojawiły się na osiedlu. "Zachęcam do zakupów i pomocy. Przygotowałam loterię - losy po 1, 2 i 5 złotych. Nagrody do wyboru. Będą zabawki nie tylko dla dziewczynek, artykuły szkolne, ubrania oraz buty używane i nowe" - przekonywała dzielna ośmiolatka.

Zdjęcia wykonanych własnoręcznie ulotek w błyskawicznym tempie rozeszły się w sieci, a sama akcja spotkała się z ogromnym odzewem nie tylko ze strony osób prywatnych, ale także firm.

Inicjatorka nie kryła zaskoczenia. "To miało być inaczej, wyszło z tego takie zamieszanie" - zaznaczyła w rozmowie ze stacją TVN24. "Moja mama też była bardzo zaskoczona, nie spodziewałyśmy się, że tak  dużo osób przyjdzie i nam pomoże" - przyznała.

Na kiermaszu można nabyć ubrania, zabawki i jedzenie. "Nie wiedzieliśmy, kto przyjdzie i co  przyniesie. Włączyły się sklepy i służby porządkowe. Trudno to ogarnąć" - zaznaczyła w rozmowie ze stacją TVN24 jedna z sąsiadek.  "Dobro rodzi dobro. Ta iskierka, którą jest Asia, rozpaliła  duże ognisko" - dodała. 

Niestety nieżyczliwych również nie brakowało. Jak podaje stacja TVN24, kilka "uprzejmych" osób  złożyło w piątek donosy do kilku poznańskich urzędów. Pomogli jednak sami urzędnicy, a Fundacja Drużyna Szpiku wzięła pod swoją  pieczę całą akcję.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje