Reklama

Reklama

Albania: Tirana pod wodą

Stolica Albanii Tirana zamieniła się w rozlewisko po tym, jak pijany pracownik pobliskiej zapory przy zbiorniku retencyjnym, otworzył wszystkie śluzy, uwalniając miliony ton wody.

Według informacji podanych przez albańskie media, stało się to podczas inspekcji z urzędu miasta. Pijany strażnik zażądał więcej alkoholu, a gdy mu odmówiono, nacisnął przycisk otwierający śluzy.

Reklama

To był dopiero początek nieszczęścia: po otwarciu, śluzy się popsuły i nie można ich zamknąć.

Władze wezwały na pomoc wojska inżynieryjne, ale żołnierze też są bezradni. Na wielu ulicach Tirany jest już ponad pół metra wody. Miasto zostało pozbawione prądu, bo powódź podtopiła transformatory.

Dowiedz się więcej na temat: pijany | wody | Albania | Tirana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje