Fiasko mediacji w sprawie monopolizującego rynek Microsoftu

Mediacje w sporze rządu amerykańskiego z koncernem Microsoft, któremu zarzucono naruszanie prawa antymonopolowego zakończyły się wczoraj fiaskiem. Rząd USA twierdzi, że koncern ten wykorzystuje swoją dominującą pozycję na rynku do eliminowania konkurencji.

Według sędziego amerykańskiego Sądu Apelacyjnego, Richarda Posnera rozbieżności w tej kwestii okazały się zbyt duże, stąd mało prawdopodobne jest, że dojdzie do zbliżenia stanowisk. Posner prowadził mediacje od blisko 4 miesięcy. Wczoraj nazwał je bezowocnymi.

Reklama

Światowy gigant informatyczny, popadł w tarapaty, po tym jak Ministerstwo Sprawiedliwości oraz 19 stanów USA - oskarżyło go o stosowanie praktyk monopolistycznych na rynku komputerów osobistych. Sąd federalny podtrzymał te zarzuty.

Microsoftowi grozi podział na kilka mniejszych jednostek - a w najlepszym wypadku, udostępnienie kodu systemu Windows.

Sąd rozpatrujący sprawę Microsoftu wyda wyrok w przyszłym tygodniu.

Dowiedz się więcej na temat: USA | mediacje | fiasko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy