Reklama

Reklama

Francuskie media: Cień Trumpa wisiał nad Maltą

Francuskie media w sobotnich wydaniach podkreślają, że nad szczytem Unii Europejskiej w piątek na Malcie "zawisł cień" nowego prezydenta USA Donalda Trumpa, który "sam się tam wprosił i rozsiadł".

"Nieobliczalny amerykański prezydent niepokoi i irytuje Europejczyków", donosił w sobotnim numerze specjalny wysłannik dziennika "Liberation", Jean Quatremer.

Reklama

Korespondent telewizji "France2" nawiązał do słów prezydenta Francji Francois Hollnde’a: "Donald Trump nie ma się wtrącać w życie Europy, Europa sama decyduje o tym z ilu (państw) chce się składać i jak chce żyć".

Dziennikarz skomentował następnie: "Z jednym wszyscy się zgadzają - należy utrzymać silne więzy transatlantyckie, nawet jeśli przy tym trzeba będzie połknąć kilka żab".

"Europa daleka jest od jedności wobec Trumpa"

Wysłannik "Liberation", podobnie jak inni francuscy dziennikarze, podkreślił, że "Europa daleka jest od jedności wobec Trumpa". - Część krajów Europy Wschodniej, rządzonych przez partie demagogiczne, choć zaniepokojone deklaracjami o tym, że +NATO jest przestarzałe", odnajduje się w jego polityce antymuzułmańskiej" - pisze Quatremer. Te kraje to według niego "Polska, Węgry czy Republika Czeska".

Dziennikarz cytuje "ostrzeżenie" prezydenta Francji Francois Hollande'a pod ich adresem: "Przyszłość z Trumpem musi być wspólnie określona (...) Wiele państw, zamiast wyobrażać sobie nie wiadomo jakie stosunki dwustronne z USA, powinno myśleć o tym, że ich przyszłość to przede wszystkim Unia Europejska".

"Trudności rokowań z całkowicie niestabilną Libią"

O "lęku", który "ogarnia wszystkich na myśl o wiosennym powrocie potężnego napływu uciekinierów z Afryki", mówił uważany za jednego z najlepszych we Francji znawców spraw europejskich brukselski korespondent francuskiego radia dla zagranicy RFI Quentin Dickinson. Twierdzi on, że "mimo częstych potępień, umowa z Turcją o odsyłaniu migrantów, jak dotąd, wydaje się skuteczna i stąd pomysł by rozciągnąć ją na całą Afrykę Północną".

Wysłannik RFI do Valletty, podobnie jak wielu innych dziennikarzy, zwraca uwagę na "trudności rokowań z całkowicie niestabilną Libią" i informuje, że "organizacje pozarządowe już niepokoją się o los tamtejszych migrantów".

Dickinson pisze, że przedstawiciele tych organizacji uznali za "śmiechu warte", cytowane przez telewizję "EuroNews", zapewnienia szefowej dyplomacji europejskiej, Frederiki Mogherini, że "nasze podejście to prawa człowieka i ratowanie ludzi przed śmiercią. Podejście inne niż to, jakie obecnie planują Stany Zjednoczone".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy