Reklama

Reklama

Grecja: W lipcu przybyło tam ponad 50 tys. imigrantów

Ponad 1300 imigrantów z greckiej wyspy Kos przypłynęło dziś do portu w Pireusie. Pozostali z siedmiu tysięcy przebywających na wyspie czekają jeszcze na transport.

Od dwóch dni na Kos są specjalne oddziały policji i dodatkowi urzędnicy, którzy wydają dokumenty imigrantom. O interwencję rządu apelował burmistrz Kos - Jorgos Kiritsis, po tym, jak doszło tam do zamieszek z udziałem nielegalnych imigrantów.

Zamieszkają na statku

Reklama

Jak podaje grecka telewizja SKAI, jutro na Kos ma dotrzeć prom pasażerski Eleftherios Venizelos, który może pomieścić do 2500 osób. Na promie będzie ustalana tożsamość imigrantów. Będą oni mieszkać na statku przez dwa tygodnie. W sobotę prom ma dopłynąć do Pireusu. Na statek ładowane są środki pierwszej pomocy i żywność.

Tysiąc imigrantów na dobę

Burmistrz Kos informuje, że sytuacja na wyspie jest trochę spokojniejsza, ale dodaje, że tylko w ciągu ostatniej doby zanotowano prawie tysiąc nowych nielegalnych imigrantów.

Tymczasem grecka policja kompletuje jednostkę 260 funkcjonariuszy, którzy zostaną wysłani na greckie wyspy we wschodniej części Morza Egejskiego. Policjantom cofnięto urlopy ze względu na wyjątkową sytuację. 

Rozmowy z Turcją

Aleksis Tsipras powiedział, że aby rozwiązać problem, potrzebne są rozmowy z Turcją, z której przypływa najwięcej imigrantów. Ponad dwa miliony osób czeka tam na przekroczenie granicy z Grecją. Tylko w lipcu przedostało się nielegalnie do Grecji ponad 54 tysięcy osób.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy