Reklama

Reklama

Indie: Odnaleziono ciała 14 osób, które zginęły po zawaleniu się mostu

Do tej pory indyjskim służbom ratunkowym udało się odnaleźć zwłoki 14 osób, które zginęły po zawaleniu się we wtorek wieczorem starego mostu na zachodzie Indii - poinformowały lokalne władze. Wciąż trwają poszukiwania jeszcze 28 ludzi.

Do płynącej pod mostem rzeki wpadły dwa autobusy i kilka samochodów. Początkowo informowano, że zginęły 22 osoby, jednak później liczbę prawdopodobnych ofiar podniesiono do 42.

Reklama

Według przedstawicieli władz w autobusach było w sumie 26 pasażerów, a nie 22 jak podawano wcześniej, a pozostałe 16 ofiar to ludzie jadący prywatnymi samochodami, które znajdowały się na moście w chwili katastrofy.

Na miejscu wciąż trwa akcja wydobywania zwłok i wraków pojazdów. Szef rządu stanu Maharasztra, gdzie doszło do wypadku, Devendra Fadnavis oświadczył w czwartek, że wszczęto śledztwo w sprawie katastrofy budowlanej. Zapowiedział również, że przeprowadzone zostaną kontrole innych starych mostów, a rodziny każdej z ofiar otrzymają odszkodowanie w wysokości 500 tys. rupii (ok. 7,5 tys. dolarów).

Do tragedii doszło na południe od Bombaju, w pobliżu autostrady łączącej to miasto z turystycznym regionem Goa. Na zdjęciach pokazywanych w telewizji widać, że spora część wybudowanego w latach 40. XX wieku mostu została porwana przez silny nurt rzeki Sawitri, która wystąpiła z brzegów z powodu opadów.

W Indiach od czerwca do września trwa pora monsunowa. W tym roku, od jej rozpoczęcia, w kraju zginęło już ponad 200 osób.

Dowiedz się więcej na temat: świat | Fakty | Indie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy