Reklama

Reklama

Kopacz: Poseł ma prawo na drodze mieć cięższa nogę, ale musi za to zapłacić

- Poseł ma prawo mieć czasem na drodze "cięższa nogę", ale musi za to zapłacić - skomentowała premier Ewa Kopacz wchodzące w sobotę w życie przepisy ograniczające immunitety m.in. posłów i senatorów za złamanie przepisów drogowych.

- Prawo w Polsce jest dla wszystkich jednakowe i nie ma równych i równiejszych- oceniła. - Ja rozumiem, że poseł ma prawo mieć od czasu do czasu cięższą nogę, ale skoro ma cięższą nogę, to musi za to zapłacić - powiedziała dziennikarzom Kopacz. Taka jest kolej rzeczy - oceniła.

Ograniczyć immunitety

Reklama

W sobotę w życie weszło prawo ograniczające immunitety m.in. parlamentarzystów, sędziów i prokuratorów w sprawach wykroczeń drogowych. Uchwaloną w pierwszej połowie lipca nowelizację sześciu ustaw w końcu sierpnia podpisał prezydent Andrzej Duda. Prace nad taką ustawą trwały od początku 2013 r. Zmiany w sprawie immunitetów zaproponowała Kopacz, gdy była marszałkiem Sejmu. Ponieważ marszałek nie ma inicjatywy ustawodawczej, więc projekt został złożony jako poselski i podpisany przez przedstawicieli kilku klubów.

Ustawa zakłada, że przyjęcie mandatu karnego albo uiszczenie grzywny za wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji przez sędziego, prokuratora, posła, senatora, Rzecznika Praw Dziecka, GIODO lub szefa IPN - automatycznie stanowić będzie oświadczenie o wyrażeniu przez niego zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności w tej formie.

Mogą płacić na miejscu

Dotychczas było tak, że aby osoba chroniona immunitetem mogła odpowiedzieć za wykroczenie drogowe, zgodę na to musiał wyrazić: w przypadku posła, RPD, GIODO i szefa IPN - Sejm, w przypadku senatora - Senat, a jeśli chodzi o sędziów i prokuratorów, to za wykroczenia odpowiadali oni tylko dyscyplinarnie. Zmiana oznacza, że osoby te mogą zapłacić mandat drogowy w momencie zatrzymania przez służby drogowe.

Rygor dla sędziów

Największe kontrowersje wywołała decyzja parlamentu by takim rygorom poddać również sędziów, bo z konstytucji wynika, że sędzia nie może być pociągnięty do odpowiedzialności bez zgody sądu. O skierowanie tego fragmentu zmian przed podpisaniem do Trybunału Konstytucyjnego apelowała do prezydenta Dudy m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka. 

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy