Reklama

Reklama

Marsz i pikieta Kongresu Nowej Prawicy za likwidacją podatku

Około 150 osób wzięło w niedzielę w Gdańsku udział w marszu i pikiecie pod hasłem "Koniec PITolenia!". Manifestację, która propagowała całkowite zniesienie podatku dochodowego, zorganizował Kongres Nowej Prawicy (KNP).

Marsz wyruszył pod Urzędu Skarbowym przy ul. Rzeźnickiej w Gdańsku, a zakończył się pikietą pod fontanną Neptuna. Uczestnicy nieśli transparenty z różnymi napisami, krytykującymi podatek dochodowy, w tym "Koniec PITolenia" oraz "Czemu płacę za to, że mam pracę". Skandowano też hasła "Chodźcie z nami, precz z PIT-ami" czy "PIT okrada, uwaga".

Reklama

Pod Fontanną Neptuna kilku członków Kongresu Nowej Prawicy wygłosiło przemówienia, w których przekonywali o konieczności likwidacji podatku dochodowego. - Wpływy z niego są niewielkie m.in. dlatego, że duża ich część idzie na koszty jego ściągnięcia - mówił m.in. lider KNP Janusz Korwin-Mikke dodając, że w dodatku jedna czwarta Polaków nie płaci podatku dochodowego.

Na koniec pikiety uczestnicy wypuścili w niebo wypełnione helem balony, do których przymocowane były kopie deklaracji PIT. Jak mówili organizatorzy, było to symboliczne pożegnanie - "wysłanie w kosmos" podatku.

Jak poinformował Korwin-Mikke, równolegle z gdańską manifestacją, podobne akcje miały miejsce w niedzielę w Warszawie, Krakowie, Katowicach i innych miastach w Polsce. Zdaniem lidera KNP,  w gdańskiej manifestacji wzięło udział ponad 200 osób; według policji zgromadzenie liczyło ok. 150 osób.

Dowiedz się więcej na temat: Janusz Korwin-Mikke | manifestacja | akcja protestacyjna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje