Reklama

Reklama

Nagany w rosyjskiej armii

Rosyjski minister obrony Siergiej Iwanow udzielił nagany wysokim funkcjonariuszom swojego ministerstwa i dowództwa armii, których uznano za winnych zaniedbań w związku z katastrofą śmigłowca Mi-26. W strąconym w połowie sierpnia przez czeczeńskich separatystów transportowcu, zginęło 121 żołnierzy.

Po katastrofie zwracano uwagę, że w śmigłowcu, którego opis techniczny zezwalał na przewożenie 80 żołnierzy, były 154 osoby.

Reklama

Nagany udzielono między innymi głównodowodzącemu sił lądowych, wiceministrowi obrony oraz jego zastępcy.

Kary dyscyplinarne spotkają także innych funkcjonariuszy. Kilka osób ma zostać przesuniętych na niższe stanowiska, część pociągnięta do odpowiedzialności służbowej, a niektóre zostaną zwolnione z armii.

Dowiedz się więcej na temat: armia | minister obrony

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje