Reklama

Reklama

Napastnik z maczetą rzucił się na policjantów w Serbii. Krzyczał "Allahu akbar"

Kolejny atak na policjantów w Europie. Mężczyzna w południowo-zachodniej Serbii rzucił się na policjantów z maczetą, krzycząc "Allahu akbar". Według lokalnych mediów, napastnik jest radykalnym salafitą.

Policjanci przybyli do domu mężczyzny, by zabrać go na przesłuchanie. Pierw próbował on zabarykadować się w domu, ale po chwili wybiegł z maczetą i zacząć krzyczeć "Allahu akbar", czyli arabski okrzyk "Bóg jest wielki". Kiedy jeden z funkcjonariuszy oddał strzał ostrzegawczy, napastnik zaczął uciekać, ale po chwili ponownie się rzucił na policjantów. Tym razem został postrzelony w nogę i zabrany do szpitala.

Reklama

Do ataku doszło w serbskim mieście Raska, nieopodal granicy z Kosowem.

Mężczyzna był już znany służbom za drobne przestępstwa, takie jak zakłócanie porządku lub wyzywanie oficerów. Miał on też głosić, że jest radykalnym islamistą od 10 lat, choć policja nie znalazła żadnych powiązań mężczyzny z muzułmańskimi ugrupowaniami.

To nie pierwszy tego typu atak na policjantów w Europie. Wcześniej podobne napaści zanotowano w Belgii, Francji i Rosji. Do jednego z tych ataków - w belgijskim mieście Charleroi - przyznało się Państwo Islamskie.


(az)




Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje