Reklama

Reklama

Ofiara bunga bunga? Nie uważa się za taką. "Zaznałam dobra"

18-letnia Ruby, bohaterka skandalu seksualnego, za który premier Włoch Silvio Berlusconi odpowie przed sądem, wyraziła w Wiedniu radość, że została zaproszona na słynny bal w tamtejszej Operze. Według mediów za obecność na balu w czwartek otrzyma 40 tys. euro

Córkę imigrantów z Maroka zaprosił 78-letni ekscentryczny austriacki magnat finansowy Richard Lugner, który od lat pojawia się na balach w Operze Wiedeńskiej z najpiękniejszymi i najbardziej znanymi kobietami na świecie, sowicie przez niego opłacanymi. Lugner sam nazwał się teraz "Berlusconim z Wiednia".

Reklama

"Nigdy w życiu nie tańczyłam walca i trochę się denerwuję, ale to przepiękne doświadczenie i jestem szczęśliwa, że mogę tu być" - powiedziała na konferencji prasowej w Wiedniu Karima El Mahroug, znana jako Ruby Złodziejka Serc.

Dziewczyna, która ma złożyć zeznania w rozpoczynającym się 6 kwietnia procesie włoskiego premiera, oskarżonego o korzystanie prostytucji nieletnich i nadużycie urzędu, zapewniła: "Nie uważam się za ofiarę Berlusconiego".

"Zaznałam tylko samego dobra" - przekonywała Ruby, która według prasy i prokuratury otrzymała od szefa rządu być może nawet setki tysięcy euro i obietnicę kilku milionów.

Zapytana, kto jest większym "rycerzem": Berlusconi czy Lugner, odparła, że nie chce robić takich porównań. "Poznałam ich w różnych okolicznościach, są inni, ale obaj hojni" - stwierdziła Ruby, cytowana przez włoską agencję Ansa.

Rysunek z serwisu zboku.pl

Dowiedz się więcej na temat: Silvio Berlusconi | bunga | Nie | Bunga Bunga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy