Reklama

Reklama

PSL: Kryzys wokół TK może złagodzić prezes TK

- Dopuszczenie przez prezesa Trybunału Konstytucyjnego do orzekania przez trzech sędziów wybranych w poprzedniej kadencji Sejmu i dwóch wybranych przez obecny Sejm to jedyne wyjście z kryzysu wokół Trybunału - ocenił szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, komentując środowe orzeczenie TK. Z kolei Kamila Gasiuk-Pihowicz przyznała, że Nowoczesna spodziewała się takiego orzeczenia.

Prezes PSL stwierdził na briefingu prasowym, że skutecznie do Trybunału zostało wybranych trzech sędziów wybranych w poprzedniej i dwóch w obecnej kadencji Sejmu, a rolę w rozwiązaniu kryzysu może odegrać prezes TK Andrzej Rzepliński, dopuszczając do orzekania tych pięciu sędziów. 

Reklama

Według prezesa PSL sędziowie wybrani przez Sejm poprzedniej kadencji po tym, jak prezydent nie przyjął od nich przyrzeczenia, powinni je złożyć pisemnie. - Jedyne wyjście teraz to reakcja prezesa TK, złożenie na piśmie przez trzech sędziów przysięgi na piśmie - powiedział szef ludowców. 

PSL o potrzebie nowelizacji ustawy o TK

W jego opinii kolejny krok powinien polegać na stworzeniu nowelizacji ustawy o TK.  - Jeszcze raz zwracamy się do pana prezydenta, żeby w trybie pilnym zaprosił wszystkie stronnictwa parlamentarne, żebyśmy wspólnie napisali tę nowelizację i zgłosili w trybie niecierpiącym zwłoki do parlamentu - mówił Kosiniak-Kamysz.    

Podkreślił, że w normalnych warunkach orzeczenie TK "kończy etap dyskusji" i dochodzi do wykonania wyroku. - W normalnych warunkach tak jest, ale w tym galimatiasie konstytucyjnym trudno o normalność - ocenił polityk PSL.   

Jego zdaniem w kryzysie nie chodzi o liczbę sędziów, ale o sprawy "ważne dla Polaków". - Trybunał Konstytucyjny stoi na straży spraw obywatelskich, dba o obywatela - dodał.   

Nowoczesna: Nad prawem stoi siła jednej partii

Według Kamili Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej, wyroki TK sprzed tygodnia i z środy wskazują, że "sprawa jest prosta pod względem prawnym". - Jeśli są wątpliwości i zadajemy sobie pytanie, czy dana ustawa jest konstytucyjna, po prostu powinien być skierowany wniosek do TK. Nie może tak być, że większość parlamentarna w niezgodzie z przepisami, bez podstaw prawnych, podejmuje sama działania na własny rachunek, nie biorąc pod uwagę kompetencji Sejmu, który jest władzą ustawodawczą, a nie sądowniczą - powiedziała Gasiuk-Pihowicz.     

- Jako prawniczka mogę po tym wyroku TK rozważać scenariusze prawne tego, co się powinno teraz zdarzyć. Ale najbardziej nas niepokoi, że ostatnio nad tym prawem coś stoi. Jest to siła, bezwzględna siła jednej partii, która ma większość parlamentarną. Tutaj nie ma już scenariusza, o którym można powiedzieć. Trzeba pytać partię rządząca o to, jakie ma plany w stosunku do poszczególnych organów - zaznaczyła Gasiuk-Pihowicz.     

W związku ze środową rozprawą przed TK klub Nowoczesnej przedstawił Trybunałowi swoją opinię tzw. przyjaciela sądu. Stwierdzenie niekonstytucyjności nowelizacji ustawy o TK będzie zwycięstwem demokratycznego państwa prawa nad państwem siły i woli jednej partii - wskazywała podczas rozprawy Gasiuk-Pihowicz.     

Posłanka Nowoczesnej oceniła, że w wyroku "nie było żadnej niespodzianki". - TK potwierdził to, co mówiliśmy od samego początku. Sędziów TK wybiera Sejm, a czynności podejmowane przez prezydenta są czynnościami honorowymi i uroczystymi, ale nie mają mocy kreującej i nie są elementem procesu wyboru sędziów - oceniła Gasiuk-Pihowicz

Orzeczenie Trybunału ws. nowelizacji ustawy o TK

TK w pięcioosobowym składzie jednogłośnie orzekł w środę niekonstytucyjność zapisów nowelizacji ustawy o TK (autorstwa PiS z listopada 2015 r.) dotyczących: możliwości ponownego wyboru sędziów w miejsce tych, których kadencja wygasała 6 listopada 2015 r.; o tym że osoba wybrana na sędziego TK składa w ciągu 30 dni od wyboru ślubowanie wobec prezydenta RP, a także artykułu o wygaszeniu kadencji obecnego prezesa i wiceprezesa TK.   

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: Trybunał Konstytucyjny | Spór o TK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne