Reklama

Reklama

Rośnie zagrożenie powodziowe

W kilku regionach kraju ciągle rośnie zagrożenie powodziowe. Nowe Dolno na Żuławach Elbląskich w każdej chwili może zostać zalane. Komitet przeciwpowodziowy przygotowuje się do ewakuacji ludzi i zwierząt z tej miejscowości. Poprawia się natomiast sytuacja na Pomorzu.

Mieszkańcy Nowego Dolna na Żuławach Elbląskich obawiają się najbardziej silnego północno-zachodniego wiatru, który ma wiać jeszcze dziś wieczorem. Na razie wieje z zachodu i nie wpycha wody z zalewu w głąb lądu. Ale sytuacja na Żuławach Elbląskich zmienia się jak w kalejdoskopie.

Reklama

Również na Dolnym Śląsku sytuacja nie wygląda najlepiej. Wysoka temperatura, dochodząca do plus 10 stopni i padający od rana intensywnie deszcz sprawiły, że znowu gwałtownie wzrósł poziom wody w niektórych rzekach Dolnego Śląska. W kilku miejscach stany alarmowe są przekroczone od 10 do ponad 30 centymetrów. Wystąpieniem z koryt grożą rzeczki i strumienie w okolicach Lubawki i Kamiennej Góry oraz Widawa w okolicach Wrocławia. Stan alarmowy osiągnęła też Odra w Głogowie. Synoptycy zapowiadają, że noc na Dolnym Śląsku ma być deszczowa.

Z kolei w Wielkopolsce w trzech powiatach obowiązuje wciąż stan alarmu przeciwpowodziowego, a w trzech innych pogotowie przeciwpowodziowe. Pracownicy Centrum Zarządzania Kryzysowego zapewniają jednak, że choć woda zalewa część łąk, pastwisk i gruntów ornych, to nigdzie nie zagraża gospodarstwom ludzkim.

Natomiast poprawia się sytuacja powodziowa na Pomorzu.Głównie za sprawą deszczu, który nie pada już tak intensywnie jak przed południem. Są jednak jeszcze miejsca, w których rzeki przekraczają stany alarmowe.

Dowiedz się więcej na temat: zagrożeni

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy