Reklama

Reklama

SP chce, by NIK sprawdziła, jak partie wydawały pieniądze z subwencji

Posłowie Solidarnej Polski chcą, by NIK sprawdziła, jak partie wydawały pieniądze z budżetu państwa. Ta kontrola pozwoli zweryfikować informacje medialne o nieprzejrzystym wydatkowaniu pieniędzy i - być może - wskazać na konieczność zmian w prawie - podkreślają.

Posłanka Solidarnej Polski Beata Kempa poinformowała, że w środę złożyła do prezydium sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej wniosek "o zlecenie NIK kontroli w zakresie wydatkowania środków przez partie polityczne."

Reklama

Wniosek dotyczy zbadania działalności finansowej wszystkich partii otrzymujących subwencję "pod względem legalności, gospodarności, celowości i rzetelności" wydatkowanych środków - dodała Kempa, która zasiada w Komisji ds. Kontroli Państwowej.

Pieniądzie wydawane na alkohol i cygara?

Wyjaśniła, że zrobiła to w związku z informacjami pojawiającymi się w mediach, z których wynikało, że pieniądze, które partie polityczne otrzymują z budżetu, są wydawane niezgodnie z ich przeznaczeniem, np. na alkohol i cygara.


Niepokój posłanki budzi "brak przejrzystości wydatkowania pochodzących z budżetu funduszy". Jej zdaniem, wynika to z braku rzetelnej kontroli. - Co roku jest to suma 90 mln zł - zauważyła Kempa.  


Według posłanki kontrolą należy objąć działalność finansową partii przez ostatnie pięć lat. Zastrzegła, że posłowie mogą ten zakres zmienić zgodnie ze swoim uznaniem.

Posłanka SP podkreśliła, że ma zaufanie do rzetelności NIK i jej raportów; oczekuje, że NIK nie tylko uczciwie zbada, jak były wydatkowane środki z budżetu i wytknie ewentualne nieprawidłowości, ale zawrze w swoim raporcie sugestie dotyczące koniecznych zmian w prawie.

- Wiem, że Platforma Obywatelska zapowiada zniesienie finansowania partii z budżetu. Ale na razie są to tylko zapowiedzi, rzecz potrwa zapewne dość długo i jest dość niepewna. Może się okazać konieczna zmiana ustawy o finansowaniu partii, wprowadzenie tam pewnych ograniczeń - powiedziała Kempa.

Przypomniała, że SP wystąpiła z własnym projektem zakładającym zawieszenie finansowania partii z budżetu do 2015 r. 

"Obecnie partie finansowane są z budżetu z dwóch źródeł"

Obecnie partie finansowane są z budżetu z dwóch źródeł: w ramach subwencji oraz dotacji. Dotacja to zwrot za nakłady poniesione na kampanię wyborczą przez partie, które wprowadziły swoich kandydatów do Sejmu i Senatu oraz do Parlamentu Europejskiego.

Z kolei subwencję (wypłacaną w kwartalnych ratach) otrzymują partie, które w wyborach parlamentarnych przekroczyły próg 3 proc. poparcia oraz koalicje, które pokonały barierę 6 proc. W 2010 roku subwencja decyzją parlamentu została obniżona o 50 proc. (ze względu na kryzys gospodarczy).

SP chce, by komisja zdecydowała o zwróceniu się do NIK na najbliższym, czwartkowym posiedzeniu, kiedy będą opiniowane pozostałe wnioski do NIK. "Jeśli pozostali posłowie zablokują nam ten wniosek, to będzie oznaczało, że mają coś do ukrycia" - uważa Kempa. Zapowiedziała, że w takim przypadku SP samodzielnie zwróci się do NIK. "Wtedy sama Izba zdecyduje, czy wszcząć kontrolę" - zaznaczyła posłanka.

NIK może kontrolować wszystkie urzędy, instytucje, przedsiębiorstwa, w których wykorzystywany jest majątek lub środki państwowe czy komunalne. Izba sprawdza, czy te jednostki wykonują swoje zadania na rzecz obywateli w sposób najbardziej efektywny i oszczędny.

Znowelizowana ustawa o NIK z 23 grudnia 1994 roku, stanowi, że Izba może podjąć kontrole na zlecenie Sejmu lub jego organów, na wniosek Prezydenta RP, Prezesa Rady Ministrów oraz z własnej inicjatywy.

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację
Dowiedz się więcej na temat: Beata Kempa | pieniądze | partie polityczne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje