Reklama

Reklama

To kosowscy Albańczycy pobili się na Trafalgar Square

Brytyjska policja przesłuchiwała w piątek 19 kosowskich Albańczyków, zatrzymanych w czwartek po południu po zbiorowej awanturze z użyciem noży i kijów hokejowych na Placu Trafalgaru w Londynie, która rozegrała się na oczach zaszokowanych turystów.

Piątkowy komunikat policyjny mówi, że bijatyka była "duża" i wszyscy jej uczestnicy "pochodzą z Europy Wschodniej", co jest określeniem nieprecyzyjnym, bo może oznaczać zarówno obywateli Europy Środkowej, jak i republik bałtyckich czy dawnej Jugosławii.

Reklama

Później tego dnia policja poinformowała, że do zajść doszło między dwoma gangami Albańczyków z Kosowa w trzecią rocznicę ogłoszenia niepodległości przez ten kraj, który oderwał się od Serbii.

Początkowo między dwiema grupami młodzieży doszło do rękoczynów, a następnie w ruch poszły noże i kije hokejowe. Dwóch rannych zostało odwiezionych do szpitala. Stan najciężej rannych - 19-latka i 18-latka - określa się jako poważny, choć stabilny. Trzeci mężczyzna w wieku 19 lat zgłosił się do szpitala sam. Najmłodszy uczestnik awantury miał 13 lat.

Cytowany przez gazetę "Evening Standard" Albańczyk, którego nazwiska nie podano, sądzi, że w bijatyce brały udział dwa gangi: OTR z południowego Londynu i grupa nosząca nazwę "Piekielni Albańczycy" (Hell Albanians), złożona głównie z wyrostków, usiłujących naśladować dorosłych gangsterów.

Zdaniem innej osoby znającej środowisko Albańczyków w Wielkiej Brytanii, takie duże wydarzenia jak na przykład rocznica niepodległości, są dla gangów okazją do demonstracji siły i przewagi. Następnego dnia można się tym pochwalić na Facebooku.

Nożownictwo stanowi w Wielkiej Brytanii poważną plagę. Od początku roku od ran zadanych nożem zginęło tu trzech nastolatków.

Dowiedz się więcej na temat: policja | Square

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy