Reklama

Reklama

Waszczykowski broni wypowiedzi minister edukacji

​Przebywający w Waszyngtonie minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski uznał za nieuzasadnione protesty amerykańskich organizacji żydowskich w sprawie wypowiedzi minister Anny Zalewskiej na temat pogromów w Kielcach i Jedwabnem. Według ministra, słowa szefowej resortu edukacji zostały niewłaściwie zinterpretowane.

Wpływowa organizacja żydowska Anti-Defamation League wyraziła "szok i rozczarowanie" z powodu wypowiedzi minister edukacji, waszyngtońskie Muzeum Holocaustu uznało jej słowa za głęboko niepokojące, a Kongres Żydów Amerykańskich wezwał polski rząd do natychmiastowych przeprosin. 

Reklama

Zapytany przez dziennikarzy, jak zareaguje na te oświadczenia, minister Witold Waszczykowski odpowiedział: "Będę cierpliwie tłumaczył, że źle zrozumieli wypowiedź Pani minister". 

Szef polskiej dyplomacji tłumaczył niefortunne sformułowania charakterem programu telewizyjnego, w którym wystąpiła minister Zalewska. "Tam politycy są prowokowani, konfrontowani, a potem wystawiani na takie trudne sytuacje" - stwierdził minister Waszczykowski. 

Podkreślił też, że na tle Europy świata Polska jest krajem, który modelowo zwalcza antysemityzm. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje