Reklama

Reklama

Strzeż się SUV-a. Chyba, że siedzisz za jego kierownicą

Jeśli przy zakupie samochodu kierujesz się przede wszystkim bezpieczeństwem, kup SUV-a. Jeśli masz SUV-a, zdaj sobie sprawę z tego, że w swoim samochodzie jesteś dla innych użytkowników dróg znacznie bardziej niebezpieczny. Jeśli jeździsz zwykłym samochodem osobowym, strzeż się SUV-a.

Oto wnioski z opublikowanych właśnie badań naukowców z Uniwersytetu w Buffalo. Pokazują one, że typ samochodu ma dla bezpieczeństwa kierowcy znacznie większe znaczenie niż wyniki testów zderzeniowych.

Reklama

O tym, że w SUV-ie kierowca jest bezpieczniejszy, nie trzeba nikogo przekonywać. Siedzi wyżej, widzi więcej, a jego auto w kolizji z mniejszymi samochodami zapewnia mu lepszą ochronę. Szokujące są dane na temat tego, o ile ta ochrona jest lepsza. Ryzyko śmierci w kolizji z udziałem SUV-a  może być dla kierowcy zwykłej osobówki nawet 10-krotnie większe niż dla kierowcy SUV-a.

Jako pierwsi takie dane podali dwa lata temu eksperci z Niemiec. Teraz Amerykanie pokazują dokładnie, jak mało znaczące mogą być w związku z tym wyniki popularnych testów zderzeniowych. Gwiazdki naprawdę mogą mylić.

Testy prowadzone są w Europie i Stanach Zjednoczonych - niezależnie i w nieco inny sposób. W przypadku interesujących badaczy z Uniwersytetu w Buffalo testów zderzenia czołowego, i tu, i za oceanem nie bierze się pod uwagę różnicy masy i konstrukcji przodu auta. Gwiazdki pokazują więc reakcję samochodu w zderzeniu z pojazdem do niego podobnym lub ze ścianą.

Wyniki badań, które zostaną oficjalnie przedstawione jutro podczas zjazdu Society of Academic Emergency Medicine w Atlancie, pokazują, że w przypadku kolizji: osobowy - SUV, to niewiele oznacza.

Analiza rzeczywistych skutków zderzeń czołowych aut osobowych z SUV-ami pokazuje, że w przypadku, gdy auto osobowe ma gorsze niż SUV wyniki testów zderzeniowych (mniejszą liczbę gwiazdek), jego kierowca ginie 10 razy częściej niż kierowca większego auta. Nawet gdy osobówka ma lepszy wynik testów zderzeniowych (więcej gwiazdek) niż SUV, to i tak jej kierowca jest w przypadku kolizji bardziej narażony na śmierć. Tym razem 4-krotnie bardziej. Przeciętna w sytuacji, gdy nie bierze się wyników testów pod uwagę, to aż 7-krotnie większe ryzyko za kierownicą małego auta.

Badacze z Buffalo przeanalizowali skutki śmiertelnych wypadków drogowych, do których doszło w Stanach Zjednoczonych w latach 1995-2010. Korzystali z systemu Fatality Analysis Reporting System (FARS), zawierającego dane ponad 84 tysięcy pojazdów, uczestniczących w tym okresie w zderzeniach czołowych. Okazało się, że przy kolizji, kierowca auta z mniejszą liczbą gwiazdek jest 1,28 razy bardziej narażony na śmierć, niż kierowca auta z wyższym ratingiem. Dotyczy to jednak tylko zderzeń między samochodami osobowymi. W przypadku kolizji z SUV-em sytuacja jest znacznie gorsza.

Obserwacje z rynku amerykańskiego są dla nas o tyle cenne, że samochody SUV są tam wciąż znacznie bardziej popularne i dostępne cenowo. Tradycja ich użytkowania jest też zdecydowanie dłuższa. SUV-y są jednak i u nas na drogach coraz bardziej zauważalne, coraz więcej pojawia się aut mocno używanych, z wyraźniej nierównowagi w "starciu" większego z mniejszym na drodze, trzeba więc wyciągnąć wnioski. Wygląda bowiem na to, że prowadzenie SUV-a to większa frajda, ale i większa odpowiedzialność.

Być może czas już na rozszerzenie testów zderzeniowych w taki sposób, by lepiej informowały o skutkach kolizji z różnymi pojazdami. Wtedy gwiazdki byłyby uczciwszą zapowiedzią tego, co może nas na drogach spotkać. Być może też przyszłych kierowców, którzy prędzej, czy później mogą wsiąść za kierownicę SUV-a, trzeba dodatkowo szkolić. Oczywiście nie chodzi mi o jakieś dodatkowe uprawnienia, które na pewno wiązałyby się z dodatkowymi kosztami, raczej o zwrócenie uwagi, na czym polega różnica. Sama bowiem świadomość, że duży może więcej, nie zawsze idzie w parze z refleksją, że w sumie wolno mu mniej.

Grzegorz Jasiński - RMF FM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje