Reklama

Reklama

​Groźne skutki niepamięci

Być może epidemia koronawirusa osłabi nieco ruchy antyszczepionkowców, bowiem uświadamia, że brak szczepionki i szczepień utrudnia walkę z zakażeniami. Jak pokazywały zaś badania socjologiczne, jedną z głównych przyczyn popularności haseł antyszczepionkowych był zanik w społeczeństwie pamięci o koszmarnych chorobach, jakie zostały dzięki szczepieniom trwale wyeliminowane. Odsłania się w tym zjawisku osobliwy paradoks: wielu ludzi neguje sens szczepień z powodu nieświadomości zagrożeń epidemiami, usuniętych właśnie dzięki szczepieniom. Naukowcy opracowali nawet pewien algorytm odzwierciedlający te relacje między zapominaniem zagrożenia a zaprzeczaniem mu.

Ten mechanizm wzrastającej skłonności do podejmowania lub bagatelizowania ryzyka, nieuświadamianego z powodu zaniku pamięci o jego niegdysiejszych skutkach, wyjaśnia także wiele postaw i zachowań politycznych na radykalnej, nacjonalistycznej prawicy oraz socjalistycznej lewicy.

Reklama

Nacjonaliści nie pamiętają straszliwych skutków wojen rozpętanych w imię nacjonalistycznych ideologii i pod nacjonalistycznymi hasłami. Nie chcą lub nie umieją brać pod uwagę masowych zbrodni, czystek etnicznych, wypędzeń, eksterminacji, a w końcu ludobójstwa dokonywanego przez nazistów i innych nacjonalistów podczas II wojny światowej czy wojen bałkańskich lat 90.

Każdy nacjonalista powinien zaś być gotowy na śmierć swoją, swoich synów i braci z ręki innych nacjonalistów oraz dopuszczać, że jego żona, siostra czy córka zostaną zgwałcone przez nacjonalistycznych wrogów (na co wskazuje historia), tak jak antyszczepionkowiec powinien brać pod uwagę śmierć w męczarniach jego niezaszczepionych dzieci, dotkniętych ciężkimi chorobami. 

Ale podobnie jak antyszczepionkowiec nie widział i nie zna przebiegu oraz skutków wielu śmiertelnych chorób zakaźnych, bo zostały wyeliminowane dzięki szczepieniom, tak współczesny nacjonalista nie zna i nie widział zbrodni nacjonalistycznych, bo zostały uniemożliwione lub unieprawdopodobnione dzięki ponadnarodowym porozumieniom i instytucjom, z Unią Europejską na czele. Sławiący narodową siłę i krzepę nacjonaliści nie doznali osobiście narodowej siły i krzepy swoich przeciwników, więc ochoczo podsycają wrogość wobec nich. Wychwalają narodowy egoizm, bo nie zaznali skutków do jakich on prowadzi, kiedy inni stają się narodowymi egoistami. Nie wiedzą czym jest wojna, więc lekceważą dobrodziejstwa pokoju i wychwalają wszelki "czyn zbrojny".

Na radykalnej lewicy z kolei brylują aktywiści i propagandyści niepamiętający realnego socjalizmu, więc z zapałem agitujący na rzecz socjalistycznych iluzji. Nie zaznali życia w socjalistycznym państwie i społeczeństwie, namawiają zatem do ich ustanowienia. Niepomni rezultatów budowy socjalizmu, zachęcają do podjęcia się jej. 

Rozochoceni komfortem życia w wolnorynkowym kapitalizmie i liberalnej demokracji, nieświadomi dobrodziejstw zaznawanych dzięki zlikwidowaniu w Polsce socjalizmu, epatują opowieściami o rzekomej alternatywnej propozycji rozwoju przez niego stanowionej. Im więcej czasu upłynęło od zniknięcia socjalizmu z polskiej ziemi, tym mniej pamiętających jego destrukcyjne skutki, a więcej gotowych wierzyć w obietnice przez jego głosicieli obwieszczane.

Podobnie jak antyszczepionkowcy, także nacjonaliści i socjaliści snują swoje bałamutne narracje z niejakim powodzeniem, bo ich słuchacze przeważnie także nie zaznali skutków ich urzeczywistnienia, a ostrzeżenia tych, którzy owych skutków doświadczyli uważają za przesadne lub zmyślone. 

Szczepionki przeciwnacjonalistycznej nie chcą przyjąć ci, którzy skutków epidemii nacjonalizmu nie zaznali, a wyobraźnię mają zbyt ubogą by je sobie uświadomić. Antysocjalistyczna szczepionka nie jest przyjmowana, bo zagrożenie, przed którym miałaby chronić jest nie tylko zapomniane, ale i bagatelizowane. Obyśmy nie musieli zaznać skutków takiej naiwności i niefrasobliwości, gdyby rozpowszechnienie zarazy nacjonalizmu lub wirusa socjalizmu przyjęło rozmiary epidemiczne.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje