Reklama

Reklama

Narcyzm strachem podszyty

Być może nie jest to konstatacja odkrywcza, ale dobrze udokumentowana w książce Małgorzaty Kossowskiej, Ewy Szumowskiej i Pauliny Szwed "Tolerancja w czasach niepewności": w tytułowej epoce szybkich i nieprzewidywalnych zmian, rodzących poczucie niepewności, wielu ludzi ma tendencję do nasilonego utożsamienia z własną grupą, do chronienia się w jej znanym i oswojonym kręgu. A tam znajdują innych jej uczestników, podzielających te same wartości i ideały, co utwierdza w przekonaniu o ich słuszności, a zatem trafności utożsamienia się z nimi, co jeszcze bardziej je umacnia i wzmacnia więź z grupą je reprezentującą. W ten sposób rodzi się poczucie pewności – przeciwieństwo poczucia niepewności.

Jak przy tym podkreślają autorki, "ludzie w sytuacji niepewności identyfikują się z grupami, które postrzegają jako byty samodzielne, spójne, intencjonalne i wysoce sprawcze. Takie grupy obiecują skuteczne działanie i dlatego myślenie i działanie kolektywne w ich imieniu - w kategoriach 'my' zamiast 'ja' - odbudowuje poczucie osobistej kontroli. Ten mechanizm w pewnym stopniu tłumaczy dlaczego w Polsce części osób podoba się wykorzystywanie przez rządzących pojęć i symboli narodowych, wspierających mit 'Wielkiej Polski' i 'Wielkiego Polaka'. Można też w jakiejś mierze zrozumieć to, że część Polaków akceptuje demonstrowanie siły przez organizacje narodowe. Być może czują oni, że bycie 'prawdziwym' Polakiem pozwala należeć do silnej i wpływowej grupy, a to z kolei pozwala czuć się pewnie".

Reklama

A zatem taka identyfikacja grupowa - w tym przypadku zwłaszcza narodowa - daje poczucie pewności ludziom, którzy zaznali poczucia niepewności. To zaś wynika nie tylko z burzliwych i nieprzewidywalnych zmian zachodzących w otaczającym świecie, ale także nikłej wiedzy na ich temat, słabej zdolności ich rozumienia, niskiej orientacji w ich złożoności. Naiwne i prymitywne ich interpretacje nabierają cech pewności w relacji z innymi ludźmi je wyznającymi. W grupie (kupie) raźniej, nie tylko ze względu na siłę wynikającą z liczebności, ale też siłę przekonań żywionych przez jej uczestników. I wzmacnianych wzajemnym potwierdzaniem ich.

Co więcej, jak wykazują inni badacze, przed poczuciem niepewności chroni nie tylko utożsamienie z własną grupą, ale także tworzenie jej wyidealizowanego obrazu (co nazywa się "kolektywnym narcyzmem"). Przekonanie o wyjątkowości, szczególnych przymiotach, nadzwyczajnych właściwościach własnej grupy pozwala na wzmocnienie swojego własnego poczucia pewności. "Takie narcystyczne, obronne przywiązanie do grupy własnej koi wprawdzie lęki, ale ma wiele nieprzyjemnych konsekwencji. Należą do nich na przykład: nadwrażliwość na zagrożenia dla pozytywnego wizerunku grupy własnej, przesadzone reakcje na krytykę, interpretowanie ambiwalencji sytuacji międzygrupowych jako obraźliwych i zagrażających, odczuwanie niechęci do innych grup, reagowanie agresją w sytuacjach międzygrupowych. Sprzyja także tendencyjnej pamięci historycznej, wyolbrzymiającej winy innych wobec nas i niedoceniającej krzywd, które Polacy wyrządzili innym narodom" - stwierdzają autorki przywołanej książki, ujawniając - a właściwie obnażając - źródła i przyczyny pewnych tendencji dominujących w obecnym polskim życiu społecznym i politycznym. Dzięki temu stają się one lepiej zrozumiałe. Wyjaśnia się m.in. dlaczego w niepewnych czasach tak wielu ludzi tak silnie utożsamia się ze spójnymi i radykalnymi grupami, o zhierarchizowanej strukturze i wyrazistym przywództwie, dających im poczucie pewności i sprawczości. I dlaczego w interesie przywódców i członków takich grup leży wzmacnianie poczucia niepewności, lęku i zagrożenia.

Janusz Majcherek

Więcej newsów znajdziesz
w aplikacji INTERIA
Pobierz aplikację

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy