​Opole: Mniejszość niemiecka apeluje do samorządów w sprawie nauki języka

Działacze mniejszości niemieckiej apelują do samorządowców i dyrektorów szkół, by nie rezygnowali z możliwości nauki języka niemieckiego jednocześnie jako języka obcego i języka mniejszości.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej w siedzibie Związku Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce przedstawiono stanowisko organizacji skupionych w ZNSSK na temat możliwości jednoczesnego nauczania uczniów najstarszych klas szkoły podstawowej języka niemieckiego jako języka obcego i języka mniejszości narodowych.

Reklama

Zdaniem działaczy mniejszości niemieckiej, władze oświatowe starają się zniechęcić dyrektorów szkół do uwzględniania w planach lekcyjnych możliwości nauki języka niemieckiego jednocześnie jako obcego i jako języka mniejszości.

"Poza protokołem odbywają się spotkania przedstawicieli kuratorium, którzy mówią dyrektorom, że tak nie można, nie podając na to żadnych podstaw prawnych. (...) W najbliższym tygodniu pismo w tej sprawie do ministra wyjdzie z prezydium sejmowej komisji mniejszości narodowych i etnicznych" - powiedział poseł Ryszard Galla (Mniejszość Niemiecka).

Argumenty ministerstwa

Reprezentantów mniejszości nie przekonuje argumentacja ministerstwa, zgodnie z którą łączenie nauki niemieckiego w dwóch trybach ogranicza uczniom możliwości wyboru innego języka obcego i wprowadza dysproporcje przy egzaminach kończących szkołę podstawową. Uczestnicy spotkania przypomnieli, że w przypadku języka niemieckiego jako ojczystego stosowany jest inny program nauczania, niż w przypadku nauki tego języka jako obcego, a konieczność wyboru tylko jednego trybu nauki niemieckiego - albo jako obcego, albo ojczystego - zdaniem działaczy mniejszości jest ograniczaniem prawa wyboru gwarantowanego obowiązującymi przepisami.

"Możliwość łączenia nauki dwóch trybów sprawiała, że uczeń mógł mieć pięć godzin niemieckiego. Interpretacja ministerstwa sprawia, że albo będzie tych godzin trzy albo dwie. Tymczasem musimy pamiętać, że przez dziesięciolecia na tzw. ziemiach odzyskanych funkcjonował zakaz nauczania języka niemieckiego. Istniejąca od 2009 roku możliwość nauki języka niemieckiego jako ojczystego to dla nas także kwestia podtrzymania tożsamości narodowej, której przez dziesięciolecia chciano nas pozbawić" - podkreśla Bernard Gaida, prezes ZNSSK.

"Nieformalne naciski"

Działacze mniejszości niemieckiej uważają, że w wyniku nieformalnych nacisków część dyrektorów szkół, by uniknąć konfliktów z kuratoriami, zachęcało rodziców do wycofywania deklaracji o chęci nauczania ich dzieci niemieckiego jako języka ojczystego. Jednocześnie, powołując się na ekspertyzę Biura Analiz Sejmowych, twierdzą, że stanowisko ministerstwa jest jedynie interpretacją, a nie źródłem prawa i to do samorządów oraz dyrektorów szkół należy ostateczna decyzja w sprawie umożliwienia jednoczesnego nauczania niemieckiego jako języka obcego i języka mniejszości.

Według ZNSSK, obecnie w Polsce języka niemieckiego jako języka mniejszości narodowych uczy się ponad 50 tys. uczniów w około 400 szkołach na terenie kilku województw. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje